/Wiedza-Lekarska-1938-R12-nr7.djvu

			WIEDZALEKARSKA 


MIESIIj;CZNIK, POsWI
CONY POTRZEBOM LE- 
KARZA PRAKTYKA I PRZEGL4DOWI FRAN- 
CUSKIEGO PIsMIENNICTW A LEKARSKIEGO 
REVUE MENSUELLE CONSACREE 
A LA LITTERATURE MEDICALE FRANQAISE 
ET A UX BESOINS DU PRATICIEN 
POD REDUCJ4 DOC. DR MED. E. REICHER. 


152 


WIEDZA LEKARSKA 


Nr.5 


L a r y 11 g 0 log i a: 
..\ngiI1Y i stany z apalne, sp rawy ropne gornego 
odcinka drog odd echowyc h - 0,1% roztwor do plukal1ia. 


C h 0 rob y s k {) r y: 
Przy h yperhydrosis jak
przysypk
 - 1: 10 (z talkiem). 
Przy lojotoku, trl!dziku, czyraczn osci, zano 
!c
2 
- zajadach ;-r6zy, ulcus cruris itd. do zmywania 
lUb okladow - roztw. 0,25 - 0,5%. 


lub w postaci pasty na sterynianie sodowym 


- masc 1%. 


ROli: XII. 


\Y ARSZA'VA, LIPIEC 1938 R. 


XUMER VII. 


o k 11 lis t y k a: 
Ropne zapalenie spojowe k, wrzod rogowki, do 
przem }"Wania lub okladow - roztwor 0,1% w fizjol. roztworze soli. 


R 


E 


o R Y G 


I 


N 


N 


E 


A. C 


p 


A 


L 


CHOROBY ZUzYCIA 


IT r 0 log i a: 
Do prz em)'Wan w zapaleniu ('ewki moczowej i p
- 
-cherza - roztw. 0,01 - 0,025% w fizjol. roztw. soli. 


Prof. Dr ADOLF WOJCIECHOWSKI 


podal 


G i 11 e k 0 log i a: 
Do przemywail i tamponow przy up lawacb lub 
stanach -zapalnych narzl! dow- ro dny ch - roztwory 0,1 - 0,25%. 


Przeszlo pol wieku utrzymywalo si
 
wsrod lekal'zy, a poniekqd utrzymuje si
 i 
do dnia dzisiejszego, przekonanie 0 prze- 
moznym znaczeniu etiologii zapalnej, albo 
\-vprost dl'obnoustrojowej w powstawaniu 
olbrzymiej wi
kszosci chorob. Uwazajqc 
tlo llowotworowe i urazowe za zjawiska 
liczbowe raczej drugorz
dne i tylko zrzad- 
ka pami
taj
c 0 mozliwosci czynnika roz- 
wojowego, tj. wad wrodzonych, tak w pra- 
cach badawczych, jak i w dociekaniach 
leczniczych kierowano uwag
 prawie wy- 
lqcznie na przyczyny dl'obnoustrojowe, na 
zakazenie, wylqczajqc prawie zupelnie 
mozliwosc, czy chocby tylko prawdopodo- 
bieiistwo istnienia i innych przyczyn. wy- 
woluj
cych schorzenia. 
vVlasciwie nie ma w tym nic dziwnego; 
zawdzi
cza wszak swoj rozwoj medycyna 
wspolczesna wlasnie bakteriologii, szero- 
ko oczywiscie poj
tej... Dzi
ki niej zwal- 
czylismy wielowiekow
 kl
sk
 ostrych na- 
gminnych schorzen, dzi
ki niej zostalo 
umozliwione celowe post
powanie w tylu 
innych postaciach chorobowych i wylqcz- 
nie jej zawdzi
czamy skuteczne srodki 
zapobiegawcze. Jezeli chodzi 0 chirurgi
, 
to wspolczesna chirurgia tylko i jedynie 
mogla powstac i osiqgnqc tak wspanialy 
rozw6j w stosunkowo krotkim czasie przez 
stworzenie post
powania przeciwgnilnego 
i aseptycznego, co z kolei moglo bye usku- 
tecznione jedYllie w oparciu na zdoby- 


H i g i e 11 a: 
Do dezynfekcji bieli zny i naCZ}'l p o chorych za- 
kaz nych,()dkazania plwociny i kalu 
L....tko desodorans jamy ustnej do p lukania 
Dl) - ('pIE"" h
 !::
£
Y w -postaci illy ala 
JaKoprofibkticGm od pocenia si
 nog w marszu, 
otarcia sto py i furunkulozy 


- roztwor 2 - 3%. 
- roztwor 0,1%. 
-10%. 


- przysypka z talkiem 1 : 10. 


(Dziel1uik Urz«:dowy Ministerstwa Opieki Spolecznej Nr 71/1938, poz. 98). 



 -M na 
 7icxh1m; 
 fwtWy -Wi./l.It.Q1?A /£l/i2 
/ihdajde ojlafi; /!la 6acWwe 
 dLa WcI6w 1 
 jW 
 
!tonb 
 jLlt.D.md8.235 


Redaktor odpowiedzialny: Doc. Dr. E. Reicher, Polna 40, Tel. 9.54-54. 
Wydawca: Sp6Jka Wydawnicza "Wiedza Lekarska". 
Adres redakcji i administracji, Warszawa, Kaliska 9. Tel. 924-89. 
Prenume ra ta z przesylk
 rocznie zl. 8, kwartalniel zl. 2. Konto P. K. O. 15.'785. 

 IItr. % atr. 
 1Itr. 

)gloszenia: zewn{!trzna strona okladki .............. -. .' zt 450.- 250.- 186.- 
bezpoSrednio przed tekstem ........... _ . . . . . ,,850.- 200.- 120.- 
2-ga i S-cia strona okladki ................ . . ,,850.- 200.- 120.- 
pozostale ................................. . ,,800.- 170.- 96.- 
Za.kI. Graf. ,,DRUKPRABA". Bp. rz; OKl'. odp. Nowy-!wiat 6.. Tf'l.: 616-66 i U!-4O. 


czach bakteriologii. Wycisn
la wi
c ona 
swe pi
tno na umyslowosci lekarskiej tak 
dalece, ze i dzis, niemal podswiadomie, w 
kaZdym stanie 0 cechach zapalnych, a na- 
wet i bez nich, doszukujemy si
 tla dro- 
bnoustrojowego lub stosujemy zabiegi 
lecznicze na powyzszej przeslance oparte. 
Dopiero wzgl
dnie niedawno w miar
 1'0Z- 
woju naszych wiadomosci 0 znaczeniu gru- 
czolow dokrewnych, a ostatnio wskutek 
wykrycia witamin, przekonano si
, ze 
bardzo duza rozpi
tosc stanow chorobo- 
wych, nierzadko bardzo zawilych, nie ma 
nic wspolnego z etiologi q drobnoustrojo- 
wa. 
Krokiem dalszym bylo zwrocenie uwa- 
gi na c7.ynnosciowe tlo powstawania wie- 
lu schorzen; zrozumienie, ze zmiany ana- 
tomopatologiczne Sq nierzadko nie powo- 
dem, lecz nast
pstwem zaburzen czynno- 
sciowych i ze tam wlasnie bardzo cz
- 
sto szukac nalezy wlasciwej przyczyny 
cierpienia. J ednoczesnie okazalo si
, iz 
zmiany i objawy zapalne nie koniecznie 
i nie obowiqzkowo muszq l
czyc si
 z obec- 
110scia drobnoustrojow i ze wreszcie nawet 
ich obecnosc nie przesqdza 0 wlasciwym 
powodzie powstania sprawy chorobowej. 
Mog q one bowiem bye niejako poiniej- 
szym nabytkiem, usadawiaj
cym si
 na 
zmienionym, a wskutek tego podatniej- 
szym dla ich bujania podlozu. 
Jak widac z powyzszego, ostatnio wid- 



WIEDZA LEKARSKA 


186 


nokqg naszego rozumowania etiologicz- 
nego ulegl znacznemu rozszerzeniu, co 
powitac nalezy z wielk q radosci q , gdyz 
obiecuje to wi
cej celowe, a tym samym 
skuteczniejsze post
powanie lecznicze (w 
bliskiej bye moze juz przyszlosci) w wie- 
lu, dotychczas malo podd3jqCych si
 na- 
szym zabiegom, schorzeniach. W mysl tych 
wywodow wydaje mi si
, ze nadeszla obec- 
nie chwila odpowiednia dla zainteresowa- 
nia szerszego ogolu lekarskiego pewnym, 
dotychczas niedocenianym i zapoznawa- 
nym, dzialem etiologicznym, mianowicie 
c h 0 rob ami z u z y cia. 
Oczywiscie, zdaj
 sobie dobrze spraw
, 
ze wszyscy uznajemy istnienie tych spraw, 
co wi
cej, ze wielu nam jest znana wqska 
dose i niezbyt popularna gal
i tak zwa- 
nych chorob starczych, jednak nie 0 nich 
mam zamiar mowie. Pragn
 poruszye po- 
krewny temat, temat 0 rozciqglosci wiel- 
kiej, ktory w moim przekonani,u nie tyl- 
ko powinien zajqc kaZdego myslqcego le- 
karza ale ktory wzamian za blizsze zazna- 
jomie
ie si
 z nim odwdzi
czye si
 moze 
niejednym sukcesem leczniczy.m. 
Aczkolwiek uznajemy fakt zuzywania 
si
 naszych tkanek, czy narzqdow, jednak 
na ogol dalecy jestesmy przypisywac 
u 
wi
ksze znaczenie, zwlaszcza prz
 lozu 
chorego. Nie nasla?ujemy "'! tym .kler,u:r:- 
ku technikow, ktorzy z wlelk
 pIlnOSClq 
badajq stopien zuzycia st
sow3:nych przez 
siebie materialow. W obhczemach tech- 
nicznych tak zwany "wspolczynnik zuzy- 
walnosci" odgrywa pierwszorz
dnq rol
. 
Bvc moze, dlatego tak czy.nimy, ze nieu- 
st'3.nnie jestesmy swiadkami odnawiania 
si
 tkanek naszego ustroju, ze widzimy, 
jak dalece ustroj potrafi walczye z niepo- 
myslnymi warunkami, lub tez przystoso- 
wywac si
 do trwalych juz zmian. Oczy- 
wlscie w tym lezy jego wyzszosc w po- 
rowna'niu z martwq maszynq, tym nie 
mniej jednak nie zmienia to faktu zuzy- 
wania si
 tkanek i narzqdow, z czego wy- 
plywa koniecznosc poznania czynnikow 
wplywajqcych na to zuzywanie tak w sen- 
sie dodatnim, jak i ujemnym. 
J est rzecz
 oczywist q , ze zuzycie wystc;)- 
puje we wszystkich tkankach i narz
dach 
aczkolwiek zapewne nie w jednakowym 
stopniu i tempie. Ponizej zatrzymam si
 
na objawach zuzycia i na schorzeniach 
stqo wynikajqcych w obr
?ie narzqdo
 
ruchu, a to ze wzg-l
du na wl
kszq latwosc 


Xl' 7 


Nr 7 


\VIEDZA LEKARSKA 


187 


sledzenia i spostrzegania tych zmian wla- 
snie w tym terenie, a takze cz
sciowo z 
tego powodu, ze wlasnie ta kategoria 
spraw bardzo wybitnie wykazuje swe 
znaczenie spoleczne. Mutatis mutandis 
oczywiscie to, co b
dzie powiedziane w 
odniesieniu do tej kategorii schorzen, b
- 
dzie mialo zastosowanie i do podobnych 
schorzen, wyst
pujqcych w innych narZq- 
dach, ze wspomn
 tylko chociazby 0 mi
z- 
dzycy lub zwyrodnieniowych sprawach 
mi
snia sercowego, niewqtpliwie bliskich z 
objawami przede wszystkim zuzycia. 
J ezeliby zdolnosc do regeneracj i naszych 
tkanek nie ulegala wahaniom i nie wy- 
czerpywala si
, to bye moze moglibys- 
my zye wiecznie, przynajmniej w przy- 
padkach, gdy przyczyna uboczna nie wy- 
wolalaby zaglady ustl'oju. Tak jednak nie 
jest, zdolnosc do odtwarzania si
 ,t
wi
- 
ca w naszych tkankach, osi
ga sWOJ naJ- 
wyzszy poziom w okresie ksztaltowania 
si
 ustroju, w okresie rozwoju i wzrostu, 
aby p6iniej w dose staly i powolny, lecz 
tym nie mniej niepowstrzymany sposob 
opadac i zanikac. W powyzszym tedy 1'0- 
zumieniu zuzywanie si
 tkanek i narZq- 
dow jest czyms fizjologicznym, natural- 
nym i prawidlowym i tak zwane choroby 
zuzycia, 0 ile wyst
pujq u zgrzybialych 
starcow, Sq nast
pstwem nieuniknionym 
samego faktu dlugoletniego zycia. 
Ale w istocie zagadnienia nie lezy to po- 
wolne, niejako prawidlowe zuzywanie, 
lecz wczesniej wyst
pujqce i szybciej 
przebiegajqce przedwczesne zuzycie; zuzy- 
cie nieusprawiedliwione trwalosci q prze- 
ci
tnq materialow budowlanych naszego 
ciala. Czemu je przypisac? 
Przynosimy ze sob q na swiat pewne 
quant
m dziedzicznych cech zawartych juz 
w zarodku, cech ksztaltujqcych dalszy 
nasz rozwoj. To quantum, czy jak je niem- 
cy nazywaj
 Erbmasse, zawiera w sobie 
tak kierunek ogolny rozwoju, dqzenie do 
osiqgni
cia jaknajdoskonalszego rozwoju 
wszystkich narzqdow i tkanek zgodnie z 
idealnym wzorem - fenotypem danego 
srodowiska, jak i impet rozwojowy. Po- 
dobnie, jak nie wszyscy zawodnicy star- 
tuj qCY . do wyscigow osiqgaj q cel, tak tez 
nie jest powiedziane, ze wszystko musi 
si
 odbyc w rozwoju ludzkim zupelnie ide- 
alnie. Impet rozwojowy moze tu i owdzie 
nie wystarczyc, moze nie pozwolic osi
g- 
nqc poziomu idealnego wzorca. Przeci
t- 
ny dorosly "zdrowy" czlo,,'iek nigdy, albo 


prawie nigdy, nie ma wszystkich narzq- 
dow calkowicie prawidlowo i nienagannie 
rozwini
tych, zawsze znajd q si
 pewne 
odchylenia i niedociqgni
cia. 
Ksztaltowanie si
 ustroju zalezy jednak 
nie tylko od wspomnianych czynnikow 
dziedzicznych. Zalezy w duzej mierze i od 
wplywow zewn
trznych, a raczej, jezeli 
mamy bye scisli, od rodzaju nasilenia i 
stopnia odczy.now ustroju na te wplywy. 
Nie mam na mysli tu bynajmniej wply- 
wow wyrainie chorobowych, choc i 0 nich 
warto pami
tac, wystarczq juz drobniej- 
sze wplywy, aby uposledzic lub zawahac 
prawidlowq lini
 rozwojOWq. 
Nie dawno zmarly, bardzo zasluzony 
badacz Murk Jansen poswi
cil cz
se swe- 
go zycia dociekaniom nad pytaniem do- 
tyczqcym odchylen rozwojowych u dzieci 
i zmudnymi dlugoletnimi spostrzezenia- 
mi u rodzin mogl wykazac, jak nieuniknie- 
nie - ci
zka praca, oboj
tne w zasadzie 
schorzenia przebyte w czasie ciqzy odbi- 
jaly si
 zawsze niepomyslnie na dalszym 
rozwoju dziecka, nie w sensie oczywiscie 
powstawania wad rozwojowych, lecz w 
znaczeniu. uposledzenia ogolnego, slabowi- 
tosci, a rowniez wzmozonej gotowosci 
tkanek do odczy.now nieprawidlowych na 
wplywy normalne. 
Mowiqc 0 odczynach ustroju na wply- 
wy zewn
trzne, mialem na mysli czynniki 
zwykle dnia codziennego, z ktorymi si
 
wszyscy stykamy. Sposob reakcji na te 
czy.nniki zalezy od ich rodzaju i przede 
wszystkim nasilenia, dalej od wrazliwosci 
tkanek. Dla kaZdego czynnika istnieie pe- 
wien prog, ponizej ktorego w ogole IJrZE- 
staje on dzialae, nast
pnie pewne nasile- 
nie najkorzystniejsze, gdy wykazuje on 
swe dzialanie pobudzajqce a przy dalszym 
nasilaniu si
 i pot
gowaniu poczyna dzia- 
lac hamujqco, niszczqco. To Sq ogolnie zna- 
ne i uznane rzeczy. Cz
sto wymyka si
 
nam z pami
ci, ze Powyzsha skala jE'st 
sluszna tylko w odniesieniu do przeci
t- 
nych - tak zwanych zdrowych - tkanek. 
Tkanki wrazliwsze, niz zwykle, tkanki 
jeszcze nie chore w znaczeniu lekarskim 
czy anatomopatologicznym, ale mniej zy- 
ciowo wartosciowe, reagujq w sposob od- 
mienny, daleko wczesniej ten sam czyn- 
nik zewn
trzny zdolny jest do wywolania 
odczy.now podraznienia i rowniez daleko 
wczesniej wykazuje un dzialanie niszczq- 
ceo hamujqce. Innym: slowy prog wrazli- 


wosci na dany czynnik, jako tez punkty 
dzialania najkorzystniejszego i szkodliwe- 
go, ulegajq pl'zesuni
ciu ku dolowi i nie- 
jako stloczeniu, przerwy pomi
dzy po- 
szczegolnymi nasileniami stajq si
 mniej- 
sze i gorzej uchwytne. Ze szczegolnq jas- 
nosci q i wyrazistosci q mozna wykazac 
slusznosc powyzszych twierdzen na ros- 
nqcej kosci i bez wqtpienia ,viele odchy- 
len wzrostowych posiada swe wlaSciwe 
irodlo w wadJiwej, bo nadwrazliwej re- 
akcji na czynniki prawidlowe, w mysl ro- 
zumowania lvhtrk J ansena. 
Wynika z tego, ze nawet napozor prawi- 
dlowe tkanki mog q w warunkach szcze- 
golnych wykazywac odmiennq od prawi- 
dlowej wrazliwosc, a tym samym i od- 
miennq gotowosc odtwarzania si
. Posia- 
da to wybitne znaczenie. Na og61 da si
 
ustalic j ako zasada twierdzenie, ze tkanki 
reagujq tym lacniej, im zywiej przebie- 
gajq w nich procesy podzialu komorkowe- 
go, stqd szczegolna wrazliwosc na czy.nni- 
ki wszelkie tak z jednej strony rosnqcych 
tkanek, jak z drugiej nowotworowych, w 
ktorych wszak podzial komorkowy prze- 
biega w bardzo przyspieszonym tempie. 
Ale i tkanka regenerujqca, tkanka pokry- 
wajqca swe braki musi wykazywaC wi
k- 
SZq liczb
 podzialow komorkowych, tym 
wi
kszq im rozleglejsze spustoszenia mu- 
SZq bye naprawione, w mysl poprzednich 
wywodow, tkanka ta staj e si
 wtedy szcze- 
golnie urazalnq i moze, a nawet powinna, 
oddzialywac w stopniu znacznie czulszym 
na wplywy zzewnqtrz plynqce, przede 
wszystkim czynic to moze w stopniu nie- 
prawidlowym. 
Jalowym trudem byloby zadanie wyli- 
czenia wszelkich czynnikow, mogqcych 
wply.nqc i istotnie wplywajqcych w ten czy 
inny sposob na tkanki i narzqdy w ci q - 
gu zycia, a zwlaszcza w okresie rozwoju. 
Jest ich takie nieprzeliczone mnostwo, tak 
wielka roznorodnosc, ze podj
cie si
 ich 
wyszczegolnienia z gory byloby skazane na 
niepowodzenie. Tym nie mniej j ednak 
mozna, a nawet nalezy, przeprowadzie 
pewnq klasyfikacj
 tych czynnikow, po- 
starac si
 0 uj
cie ich w pewne karby, w 
pewne kategorie. 
Otoz najogolniej si
 wYl'azajqc i pozo- 
staj
c gl6wllie pl'zy czynnikach nas blizej 
interesujqcych, a mianowicie oddzialywu- 
jqcych w pierwszym rz
dzie na narzqd 
ruchu, stwierdzic trzeba, ze narz
d ten 



180 


WIEDZA LEKARSKA 


.Kr 7 


wberw dose rozpowszechnionemu mnie- 
maniu jest 0 wiele plastyczniejszy, podat- 
niejszy, niz inne uklady i narzqdy. Jest 
on jakby mlodszy pod tym wzgl
dem, na 
co ostatnio znowu zwrocil uwag
 Heid- 
sieck: istota zycia w ogole zasadza siC;) na 
podstawowych czynnosciach przemiany 
materii, rozmnazania si
 i ochrony przed 
wrogami. Potrafi tym zadaniom spr
s
ac 
juz i roslina. Uklad i narzqdy, spelmaJq- 
ce powyzsze zadania, a \vi
c uklad krqze- 
nia. oddychania i uklad pokarmowy wraz 
z wydzielniczym i z narzqdami rozrod- 
czvmi stanowia najstarsze podloze zycia 
w.ogole. Stqd .plynie tez na ogol wi
ksza 
stalosc ich budowy i planu. swiat zwierzC;)- 
cy posiada jednak, oprocz tego roslinnego, 
ze tak si
 wyraz(,-', podloza, jeszcze i zdol- 
nose ruchow, zapewnianq i uskutecznianq 
przez narzqdy ruchu. Dlatego tez zwierz
 
posiada zdolnosc poszukiwania pokarmu, 
zdolnosc uciekania przed wrogami, zdol- 
nose scigania innej plci, wszystko cechy 
zasadniczo je odrozniajqce od biel'llej ro- 
sliny. Ta akty,vnosc czysto zwierz
ca, ta 
czynnosc ruchowa sprz
zona jest oczywi- 
scie jaknajscislej z narzqdami ruchu i 
przez nie wykonywana, stqd wniosek 0 
wzgl
dnej mlodosci ruchu, w porownaniu 
ze znacznie ontologicznie starszymi ukla- 
dami. Co nas wszakze najwiE;cej zajqe 
winno i co posiada dnz
 wadosc praktycz- 
nq, to wyplywajqce stqd stwierdzenie 
wi
kszej plastycznosci, wi
kszej podatnos- 
ci, tym samym wi
kszej wrazliwosci narZq- 
dow ruchu na wszelkie czynniki. Latwiej 
i lacniej mOg'q one zmienic swoj ksztalt, 
a zarazem i czynnosc. A chociaz utrata 
lub ci
zki
 zaburzenia ich czynnosci nie 
naraza samego zycia na lliebezpieczen- 
stwo, jak to si
 dzieje w podobnych przy- 
padkach z ukladami rz
du roslinnego, tym 
nie mniej zaburzenia takie stwarzajq stan 
uposledzenia, stan bezsilnosci, stan wi
k- 
szego lub mniejszego bezwladu ruchowego. 
Czynniki najsilniej dzialajqce na narzqd 
ruchu oczywiscie mUSZq bye z ruchem po- 
krewne, Sq to wiC;)c czynniki kin e- 
t y c z n e lub s tat y c z n e. Pl'zy- 
patrujqc si
 prawidlowym warunkom, 
wsrod ktorych wzrasta zwierz
, dostrze- 
zemy bez trudu, ze czynniki powyzsze wy- 
rainie ,vykazuj::.t nietylko SWq mnogosc 
i l'oznorodnosc, ale i ci
glq z m i e n- 
nos C. Przy najstaranniejszym spo- 
strzeganiu nie bE;c1ziemy zdolni uchwycic 


czvnnikow, stale albo nrzynajmniej p"L'zez 
cz
s istotnic dlugi, dzialaj
cych zawsze na 
to sarno miejsce, na ten sam punkt narZq- 
du ruchu i bezustannie w ten sam nie- 
zmienny sposob. Posiada to doniosle zna- 
czenie, albowiem wlasnie wskutek ciqglej 
zmiennosci tak rodzaju jak i nasilenia 
podniet plynqcych zzewnqtrz i cz
sciowo 
zwewnqtrz narz
d ruchu posiada warunki 
1 ) do ws z e c h s t r 0 n n ego i 
rownomiernego rozwoju i 
2) do rowniez wszechstronnego i rowno- 
miernego z u z y cia. U ludzi zyjqcych. 
w warunkach prymitywnych, a wi
c zbli- 
zonych do naturalnych, rzecz si
 ma po- 
dobnie; natomiast w miar
 post
pow cy- 
wilizacji, a zwlaszcza mechanizacji, za- 
chodz q zmiany, na ktore nie mozemy za- 
mykac oczu. Zmiany te dadz::.t si
 strescie 
jako zw
zenie, ujednostajnienie i zuboze- 
nie czynnikow i podniet dzialajqcych. 
Istotnie bowiem w sztucznych ,vanmkach, 
stworzonych przez wspolczesnq cywiliza- 
cj
, mamy do czynienia z zasadniczymi 
roznicami w porownaniu do warunkow 
naturalnych. PozostajqC tylko przy narZq- 
dach ruchu i pomijaj
c oddzwi
ki nie 
mniej wazne i istotne na uklady i narzq- 
dy inne, wystarczy stwierdzic, ze przeci
t- 
nie w zyciu naszym mamy m n i ej pod- 
niet ruchowych i wi
kszq ich .led n o- 
s t a j nos C. Klasy pracownikow umy- 
slowych zwykle w ogole za malo maj
 ru- 
chu, klasy fizycznie pracuj
ce zmuszone 
s
 przez mechanizacj
 pracy do wykony- 
wania ci
gle tych samych, na ogol malo 
zmiennych ruchow. Bal'dzo wi
c wazkie i 
wazne czynniki ksztaltujqce w okresie roz- 
woju nasze narzqdy ruchu i wplywajqce 
na ich czynnosc i zuzywanie s
 przez nas 
otrzymywane w postaci b
di niedosta- 
tecznej, bqdi, co gOl'sza, znieksztalconej. 
Nie od rzeczy b
dzie na tym miejscu 
stwierdzenie, ze i praca fizyczna moze 
bye wykonywana mechanicznie niecelowo, 
wadliwie. 
Nauka 0 nalezytej kinetyce przy pracy, 
czyli, jak ja j
 nazywam ortokinetyka 
pl'acy, stawia dopiel'o pierwsze niepewne 
kroki. Nie uleg'a w
tpliwosci, ze wczes- 
niej, niz mysl badawcza, zdrowy instynkt 
::nas zdal sobie spl'aWE; z grozqcych nie- 
bezpieczenstw, plynqcych z warunkow 
wspolczesnej cywilizacji. I pC;)d powszech- 
ny, nieomal zywiolowy, sposh'zegany 0- 
becnie wsz
dzie w kienmku wychowania 


.. 


Kr 7 


\V lED Z ALE K A R S K A 


189 


. 


fizycznego i sportow, jest niczym innym, 
jak podswiadomym odruchem obl'onnym, 
usilowaniem uchronienia si
 przed zgub- 
nymi warunkami zycia dzisiejszego. 
Te ogolue przeslanki wystarcz
 nam do 
zr?zumienia istoty sprawy zuzycia,. zmian 
i schorzen z nim zwiqzanych; pl'zejdimy 
zatem do wlasciwego tematu. Mechanizm 
martwy zuzywa si
 zaleznie od rodzaju 
mat e l' i a low, z ktorych byl zbudo- 
wany, i zaleznie od rodzaju p r a c y 
wykonywanej. Jezeli jakosc materialu 
jest dobra, a rodzaj i tempo pracy odpo- 
wiednie-zuzycie wyst
puje wolno; wr
cz 
przeciwnie, gdy bqdz material byl gorszy, 
mniej wytrzymaly, b::.tdi tez warunki pra- 
cy zbyt wytE;zone. Motor obliczony na 
pewn
 szybkosc obrotow zuzywa si
 znacz- 
nie pr
dzej, gdy zmusimy go do pracy na 
szybszych 0 wiele obrotach, bo wytrzyma- 
lose jego cz
sci skladowych nie byla do 
tego przystosowana. Zupelnie podobne 
stosunki rzqdz q i w naszym mechaniimie 
ruchowym i tu szybsze, a wi
c i wczes- 
lliejsze, zuzycie wyst
powae b
dzie albo 
wowczas, gdy material jest wadliwy, 0 
czym juz byla mowa, Iub gdy praca jest 
ponad sily. 
Ale nasz mechanizm ruchowy rozni si
 
zasadniczo od martwej maszyny swa zdol- 
nosci q do wyrownania szkod i bl:ak6w, 
zdolnosci
 od odtwarzania si
 w pewnych 
i zaraz to powiedzmy, dose wqskich, gra- 
nicach. Otoz ten fakt nie znajduje na ra- 
zie nalezytej oceny, stqd plynq liczne blC;)- 
dy w rozumowaniu, a co za tym idzie i po- 
st
powaniu leczniczym. 
Wrocmy na chwil
 do prawidlowych 
wanmkow rozwoju i pracy. Widzielismy, 
jak wielk q zmiennosc wykazujq w tych 
wanmkach wszelkie czynniki mogqce 
wplynqc na narzqd ruchu. Posiada to og- 
!'omnq donioslosc, jak latwo siE; przekona- 
my z przykladu prawidlowo zbudowanego 
i zdrowego stawu kolanowego. Kazdy 
ruch w tym stawie nie pozostaje, rzecz 
prosta, bez sladu na jego cz
sciach sklado- 
v,ych. Chrzqstka uciskana ugina si
, aby 
p6iniej wraz z mini
ciem ucisku wrocie 
do stanu poczqtkowego. Sklad, lepkosc i 
sliskosc mazi zalezy wybitnie od rozleg- 
losci i cz
stosci ruchow, bo wszak maz 
sklada si
 z plynow przesi
kowych z na- 
czyn krwionosnych i jest zaleznq od stanu 
ukrwienia, a vd
c znowu od ruchu, bo 
ukrwienie idzie w parze z nat
zeniem ru- 


chu. Z drugiej strony wszakze 'v sklad 
mazi wchodza starte komorki chrzastki i 
maziowki. a te skolei b
dq w wi
kszym 
wymiarze ulegac scieraniu przy siJniej- 
szych i dluzej trwajqcych ruchach. 
Olbrzymi wplyw smarow na konserwa- 
cj
 motoru jest dostatecznie znany kaz- 
demu posiadaczowi samochodu. Moze 
mniej zdajemy sobie spraw
 z waznosci 
nalezytego ukrwienia, albo scislej z nale- 
zytej gry naczy.niowej, koniecznej do u- 
trzymania stawu w stanie dobrej spra,v- 
nosci. A przeciez spr
zystose chrzastki sta- 
wowej zalezy w duzym stopniu 0.1 jej na- 
pE;cznialosci, a plyn moze ona pobrac tylko 
z naczyn. 
Teraz wyobraimy SOble skoIei, co b
- 
?zie si
 dzialo przy ciqgle jednakowym, 
Je?nos
ajnym ucisku. 0 ile ucisk jest pra- 
Wle meprzerwany, to chrzqstka w og6le 
ile znosi taki ucisk i sprawnosc jej ma- 
I.eje. Jezeli b
dzie to ucisk przerywallY, 
Jak przy bardzo wielu ruchach zwiazanych 
z okreslonq pl'ac
, to chrzq,stka mo
e spro- 
stac temu zadaniu tylko wtedy, jezeli sila 
ucisku nie przekracza pewnego progu. 
Silniejszy ucisk sprowadza juz w chrzast- 
ce zmiany, do ktorych wyr6wnania pot;ze- 
buje ona czasu, czyli inllymi slowami 
przel'wy w wyst
powaniu ucisku \v tym 
sam
m miejscu. Ucisk w innym punkcie, 
choCIazby bliskim, oczywiscie nie ma zna- 
czenia. \Vidzimy z tego, jak wazna rzecza 
jest zmiennosc obciqzenia, zmien
osc ru= 
cho
v, dzialaj
cych ciqgle na inny punkt, 
a me zawsze na ten sam. V;idzimv row- 
nie, jak podstawowe znaczenie posiada 
p I' z. e r w a odpowiednia w pl'acy, zez- 
walaJqca na wyrownanie w naszym me- 
chanizmie ruchowym szkod, przez ruch 
lub obciqzenie wyrzqdzonych. 
Wnioski Sq proste: dla dobrostanu na- 
szego aparatu ruchowego koniecznym wa- 
runkiem jest w ogole I' u c h w 0 d- 
powiednim wymiarze i to 
r u c h z m i e II n y, praca odbywac si
 
winna tak, aby te same punkty, czy cz
- 
sci nie byly bezustannie obciqzane, a i in- 
ne wogole nie pracowaly. St
d tez ruch 
naturalny konsel'wuje, jezeli tak si
 wol- 
no wyrazic, narzq,d ruchu, podczas gdy 
ruch jednostajny i jedllostronny stanowi 
szkodliwosc, nierzadko 0 bardzo dalekim 
zasi
gu. Niedostateczny ruch jest tez 
szkodliwy, gdyz pozbawia narz::.td ruchu 



Nr 7 


190 


WIEDZA LEKARSKA 


Nr 7 


WIEDZA LEKARSKA 


191 


swoistych podniet w il?sci koni
c
nej po- 
trzebnych do zachowama czynnosci na na- 
lezytym poziomie. , , 
Przykladow pot,,:ierdzaj
cych slusznosc 
powyzszych jest wlel
. . Nlech ,:,"ystarczq 
dwa najwi
cej znane 1 Wlelokrotme spraw- 
dzone. Praca ze swidrem pneumatycznym, 
powodujqcym cill-gle i 
ilne wstr.zqsy, I?ro- 
wadzi w krotkim czaSle do zmla;n zme
- 
sztakeniowych i do zupelnego zmsz
zem
 
stawu. Stanowi to przyklad nadmlerne] 
pracy, ktorej staw 
awet zupel,ni.e sp!-'aw- 
ny nie jest w stame sprostac. 1 zuzywa 

i
 w tempie nadmierni
 szybklm. Przy- 
klad drugi spotykamy merzadko u graczy 
w pilk
 noznq: u, ni
h . sta,yy , 
o!ano,,:"e 
wykazujq, rozwlokmeme 1 sClencze
l
 
chrzastki stawowej, staje si
 ona mmeJ 
spr
iysta, gorzej si
 odksztaka,. ile am
r- 
tyzuje, slowem zdradza wszelkle znamlO- 
na zuzycia przedwczesnego, napotykane 
zwykle dopiero u starc?,,:", . Tu ni
 t
l,e 
sam wymiar pracy, co JeJ JednostaJnosc, 
ciagle obarczanie i zuzywanie tych sa- 
mych punktow wraz z
 Z?yt maly
i 
przerwami pomi
dzy tyml mlkroUl:::zal
ll, 
przerwami zbyt krotkimi, aby ustroJ mla
 
czas i moznosc uzupelnic szkody. ponOSI 
winfi) zbyt pr
dkiego zuzycia. . 
Zuzycie stawu, a zwlaszcza ch!zqs
kl 
stawowej wywiera 0 tyle daleko sl
gaJq- 
cy skutek, ze chrzq,stka bye moze z.e wszy- 
stkich tkanek najmniej wykazuJe zdol- 
nosci odrodczych. \V warunkach normal- 
nych dostatecznie wytrzyr;nala.. a nawet 
posiadajqca pewien zabezplecz::Jqcy nad- 
miar wytrzymalosci, raz ulegaJq,c gl
bsze- 
mu zniszczeniu nie jest ona w stame od- 
rodzic si
 w granicach koniecznych i stan 
mniej lub wi
kszego uposledzeni:: p
zo- 
staje juz na zawsze. ,Uposledzeme zas w 
slizgajq,cych si
 po sobie powierzchniach 
stawowych juz z przyczyn natury czysto 
mechanicznej nietylko utrudnia wykony- 
wanie ruchow, ale nieuniknienie prowa- 
dzic musi skolei do jeszcze dalszych, jesz- 
cze gl
bszych zmian w samej chrzq,stce i 
w mechanice stawu. 
Zmechanizowana jaknajdalej praca 
przemyslowa doby dzisiejszej obfituje, 
jak z tego wynika, w waru;nki szkodli,:,"e. 
Robotnik ciqgle i bezustanme powtarzaJq,- 
cy jeden i ten sam ruch latwiej zuzyje 
swoj aparat ruchowy, niz wiesniak pracu- 
jq,cy bye moze nawet ci
zej, lecz wyko- 
l1ywuj qCY ruchy bardzo roznorodne, mniej 
schematyczne. mniej szablonowe. Stq,d 


plynie znaczenie badan nad ortom
hani- 
ka pracy, jak jq, nazywam, czyh nad 
sprawq szkolenia ruchOw t,akich, k!o
e b
- 
lyby najwi
cej celowe" a. Jedno
z.esme me 
zuzywalyby przedwczesme cz
sc
 sklado- 
wych .aparatu ruchowego, w plerws
ym 
rz
dzie stawow. Zagadni
nie to 0 ty!e Jest 
nowe ze dotychczas zaJmowano Sl
 me- 
chanik q pracy tylko ze stanowis
a jej wy- 
dajnosci, jak tego przykladem 
e
t taylo- 
ryzm i pokrewne met
d
, 
dqzaJq,c
 ?
 
jaknajwi
kszego podmeslema wydaJnoscl 
robotnika, nie oglqdajq,c si
 na szk
dY 
czynione jego ustrojowi. Ortomechamka 
pracy zdqza do zupeln
e odmiel}
ego celu, 
chodzi jej 0 zachowame wa.rtosci r
ch?- 
wych ustroju jaknajdluze
 na pozlOmle 
mozliwie sprawnym bez wI
kszego usz- 
czuplania wydajnosci pracy. 
Bye moze nasunie si
 tu wniosek, ze po- 
niewaz jestesmy krajem rolniczym, malo 
uprzemyslowionym, w dodatku o. prze- 
mysle nienazbyt j eszcze zmechamzo,:a: 
nym, tedy niebezpieczenstwa P?wyzeJ 
wskazane nie maj q dla nas na raZle bez- 
posredniego znaczenia. Wniose
 taki byl- 
by mylny, albowiem nie chodzl. 'Y ca
ym 
tym zagadnieniu tylko 0 czynmk
 kn
e: 
tyczne, lecz i 0 statyczne,. ktore me. mmeJ 
pot
znie wplynqe mogq, 1 ,vpIYW
J
 na 
zuzycie stawow i kosci. A czynmk1 sta- 
tyczne Sq obecne wsz
d
ie: nawe
 . pr
- 
cownik biurowy ulega 1m w odmeslemu 
np. do kr
goslupa, dlugie godzi!1Y obci q - 
zonego zawsze w ten sam spos?b. PI:a
a 
stojaca, praca zwiqzana z komecznoscu!- 
zachowywania okreslol1ej postawy lub po- 
zycji obfituje zawsze w. czynniki s
a
ycz- 
ne 0 donioslym znaczemu. Czynmkl te 
moze nawet sa w dzialaniu gl
bsze, bo 
choc zwykle nie posiadajq nat
zenia na- 
potykanego w czynnikach. ruch?wych, ale 
w zamian dzialajq zupelme meprzenva- 
nie w ciagu niekiedy dlugich godzin, a to 
znosi tbtnka zywa jak najgorzej. Olbrzy- 
mia wi
kszosc naszego spoleczenstwa jest 
wystawiona na dzialanie czynnikow me- 
chanicznych, czynnikow bardzo latwo mo- 
gqcych uszkadzae i u
zkadzaj
cych aparat 
ruchowy i powoduJq,cych Jego przed- 
wczesne zuzycie. 
Reasumujqc powyzsze widmmy, 
przedwczesne zuzycie moze zalezec: 
1) od wadliwych wlaschvosci materia- 
lu, to jest cz
sci skladowych nal'zq- 
du ruchu, 


2) od wadliwego reagowania tkanek 
na podniety pozostajq,ce jeszcze w 
granicach normalnych, 
3) od niewsp61miernego lub wadliwego 
obciqzenia pracq, 
4) od zbyt malych, krotkich i niewy- 
starczajq,cych przerw odpoczynko- 
wych, nie zezwalajq,cych na wyrow- 
nanie szkod i brakow, 
5) od wrodzonej lub nabytej, gorszej 
niz prawidlowa, zdolnosci odtworczej 
tkanek w ogole a tkanki chrzqstko- 
wej, jako najwi
cej na zuzycie wy- 
stawionej, w szczegolnosci. 
Nie dose na tym, na podlozu juz powsta- 
Ivch zmian wstecznych stanowiqcych 0 

niejszej wartosciowosci danego narzqdu 
Iub jego cz
sci, nawarstwiajq si
 jeszcze 
i dodatkowe zmiany spowodowane bqdz 
praCq w nieprawidlowych w::runkach, bqdz 
tez czynnikami toksycznyml lub drobnou- 
strojowymi. J asne jest, ze zmiana np. 
krzywizny lub nachylenia plaszczyzn sta- 
wowych, albo ich chropowatose stwarz:: 
warunki nieprawidlowe pracy, warunkl 
skolei wiodqce do powstawania zmian no- 
wych i pogl
biania dawnych. Ale i jakie- 
kolwiek czynniki toksyczne, ktore w wa- 
runkach zwyklych nie bylyby w stanie 
wywrzec zadnego wplywu, tu na oslabio- 
ne i podatniejsze tkanki wplywajq ujem- 
nie, uposledzajqc je tymbardziej. Row- 
nieZ wiemy z codziennego doswiadczenia, 
ze drobnoustroje, zwlaszcza 0 zmni2j- 
szonej jadowitosci, latwo Sq zwalczane 
przez tkanki, znajdujqce si
 na wysokim 
poziomie sprawnosci. Odwrotnie drobno- 
ustroje znajdujq pomyslne warunki do 
usadowienia si
 i bujania w tkankach 
ile ukrwionych, dotkni
tych wstecznymi 
zmianami, slowem uposledzonych; zuzy- 
tych, malowartosciowych. 
Etiologia poczqtkowo czysto mechanicz- 
na moze wiklac si
, wi
c lqczye i kojarzye 
z etiologi q innq" toksycznq i drobnoustro- 
jOWq, powodujqc powstawanie bardzo roz- 
norodnvch obrazow chorobowych. Trud- 
nose powiqzania logicznego najcz
sciej 
tkwi w bardzo duzym odst
pie czasu po- 
mi
dzy zadzialaniem czynnika mechanicz- 
nie uszkadzaj:,!cego, a powstaniem klinicz- 
nie uchwytnych dolegliwosci, zwlaszcza, 
jezeli dzialal czynnik mechaniczny 0 sla- 
bym nasileniu. Stqd tez pomieszanie po- 
j
c, panujq,ce w wielu schorzeniach apara- 
tu ruchO\\"ego: w obliczu zmian zapalnych . 


ze 


a jeszcze wi
cej przy obecnosci tla drob- 
noustrojowego sklonni jestesmy uwazae 
toostatnie za przyczyn
, podczas gdy wla- 
sciwy powod powstania cierpienia tkwi 
znacznie gl
biej _.- w przedwczesnym zu- 
zyciu, spowodowanym zadzialaniem czyn- 
nikow mechanicznych, niewspolmiernych 
z wytrzymalosci q danego stawu. Wlasnie 
danego, bo moze chodzie 0 czynniki zna- 
komicie znoszone przez wysoko wartos- 
ciowy staw calkowicie prawidlowy. Ale 
kto posiada takie stawy i jak dlugo je po- 
siada? N ajjaskrawiej zaleznosc takq, wi- 
dzimy w wyst
powaniu zmian znieksztal- 
ceniowvch. To co jeszcze niedawno okre- 
slalismy jako arthritis deformans, a co 
dzis sluszniej nazywamy arthrosis defor- 
mans wyst
puje nieuniknienie np. w sta- 
wie biodrowym, wykazujqcym male od- 
chylenia od budowy prawidlowej. Ale 
zmiany znieksztalceniowe wyst
pujq, poi- 
no, dopiero po dlugich latach, jako wyraz 
przedwczesnego zuzycia nieprawidlowo 
pracujqcego stawu. 
Przechodzqc do wi
cej praktycznych te- 
matow, mianowicie lecznictwa, wydaje mi 
si
, ze kaZdy lekarz winien jaknajzywiej 
odczuwac koniecznosc gl
bszego poznania 
spraw, cz
sto dotkliwie uposledzajq,cych 
narzqd ruchowy a zawsze dla chorego nad 
wyraz przykrych, tymbardziej, ze leczenie 
jest w tych stanach wdzi
czne przy za- 
chowaniu kilku zastrzezen. Glowne z nich 
glosi, ze zmiany juz bardzo daleko posu- 
ni
te, zmiany calkowicie nieodwracalne 
nie sa wlasci wvm terenem dzialania. Mo- 
zemy' coprawd
 i tu cz
sto ulzyc ci
rpi
- 
niom, mozemy zazegnac pogarszame Sl
 
stale sprawy, ale nie jestesmy w stanie 
sprowadzic wyzdrowienia calkowitego. 
Zupelnie co innego w okresie poczqtko- 
wym, w okresie jeszcze plynnym, kiedy 
zmiany powstajqce mogq bye usuni
te do- 
szcz
tnie, gdy uratowanie czynnosci w 
prawidlowym wymiarze jest jeszcze osi q - 
galne. Post
powanie lecznicze w tym okre- 
sie nie tylko z reguly jest skuteczne, lecz 
spelnia ponadto nietylko swe zadanie wo- 
bec dotkni
tej jednostki, ale i calego spo- 
leczenstwa, albowiem chroniqc jednostk
 
przed dalszym pogarszaniem si
, zachowu- 
jac jej sprawnosc i zdolnosc do pracy, 0- 
s
abadzamy spoleczenstwo od brzmienia 
w postaci schorowanego kaleki, wymaga- 
jacego opieki osob postronnych. 
. A wiec na czolo zagadnienia wysuwa 
siE: zap
bieganie wogole. Powinno ono 



Nr 7 


WIEDZA LEKARSKA 


193 


192 


WIEDZA LEKARSKA 


Xl' 7 


bye poj
te jaknajszerzej i obejmowae w 
mvsl badan Murk Jansena opiek
 nad 
ci
zarnq, opiek q bardzo wnikliwq i pilnq 
nad dzieckiem, a zwlaszcza szczegolnq 
piecz
 roztoczyc winnismy nad okresem 
pokwitania, jako nad okresem najwi
k- 
szej wrazliwosci na omowione czy.nniki 
chorobotworcze. Wszelkie wady rozwojo- 
we, nawet 0 malym nasileniu, mUSZq bye 
zawczasu usuni
te, krzywica jaknajpil- 
niej zwalczana w zarodku, okres zdrowie- 
nia po ostrych chorobach zakainych ota- 
czany szczegolnq opiek q . Urazy narzqdu 
ruchu mUSZq bye fachowo i dobrze leczo- 
ne, aby nie pozostawily sladow, zaburza- 
j
cych ldnetyk
 lub statyk
. Szkodliwosci 
okresu szkolnego, zwiqzanego nieuniknie- 
nie ze sl
czeniem nad ksiqzk q , mUSZq bye 
rownowazone rozsqdnie stosowanym i 
dawkowanym ruchem w postaci wycho- 
wania fizycznego, wzgl
dnie sportow, cho- 
ciaz co do tych ostatnich moze bye pod- 
niesiony zarzut jednostronnosci ruchu. 
1m dziecko lub mlodzieniec jest slabszy, 
im zywiej reaguje na podniety ruchowe, 
tym e.strozniej nalezy stosowae ruch, tym 
wi
cej uwagi poswi
cic dawkowaniu, aby 
nie wyrzqdzic szkody zamiast poprawy. 
Poiniej osoby prowadzqce tryb zycia 
wi
cej siedzqcy muszli1 w dalszym ciqgu 
gimnastyk q i sportami utrzymywac spra- 
wnose, a osoby pracuj
ce fizycznie Sq 
rowniez zmuszone do przeciwdzialania 
zawodowym szkodliwosciom w drodze ewi- 
czen ruchowych wyrownawczych. 0 ko- 
niecznosci ortomechaniki pracy byla mo- 
wa juz powyzej. Unikanie szkodliwosci, 
cwiczenie, dokladne leczenie i doleczanie 
uszkodzen narzqdu ruchu stanowi
 wi
c 
glowne zasady zapobiegawcze. Pozwol q o- 
ne na ogol uniknqc przedwczesnego zu- 
zycia i zwiqzanych z nim uposledzen. W 
powyzszym sensie kazdy lekarz przez od- 
powiedni
 opiek
 i mqdrq rad
 wsrod 
swych chorych, przez pokierowanie odpo- 
wiednie poczynaniami spolecznymi, w kto- 
rych bierze udzial, wiele dobrego zdzialae 
moze. 


Ale wlasnie jako lekarz nie rzadko zet- 
knie sifi' on z juz zaznaczonymi objawami 
zuzycia. Niestety styka si
 on z nimi dose 
cz
sto, nie zdaj
c sobie sprawy z czym ma 
do czynienia. Otoz poczqtkowo w narZq- 
dach ruchu, jak i w innych narzqdach, 
zuzycie nie zaznacza si
 w ogole klinicz- 
nie, gdyz cz
sciowa niedomoga aparatu 


ruchowego zostaje wyrownana przez ust- 
roj w ten lub inny sposob. Z biegiem cza- 
su jednak niedomoga narasta i wowczas 
zjawia si
 staly sygnalizator zaburzen w 
ustroju - bo!. Bol znamienny, bo z,vi q - 
zany scisle z pracl}. danego odcinka, czy 
to ruchowq, czy tez obciqzeniowq, a wi
c 
uspokajajqcy si
 po dluzszym odpoczynLu 
i zjawiajqcy si
 ponownie w czas jaki.s 
po podj
ciu pracy. W tym okresie nierzad- 
ko chory zwraca si
 do lekarza i wowczas 
obok wyzej wspomnianej charaktery- 
stycznej wlasciwosci wyst
powania bolu 
przy, a raczej po okreslonych wysilkach, 
stwierdzie mozemy jego j€szcze niezbyt 
scisl q lokalizacj
. Zwykle bowiem bol tyl- 
ko ogolnikowo bywa umiejscawiany w pe- 
wnym odcinku, prawie nigdy w okreslo- 
nym punkcie. Bol ten, nasilajqc si
, wyka- 
zuje dqznosc do szerzenia si
 na caly 00- 
cinek lub konczy.n
, nierzadko daleko od 
pierwotnego miejsca powstania. Przyczy- 
n
 tego zjawiska nietrudno wykrye przy 
dokladniejszym badaniu sposobu wykony- 
wania ruch6w: okaze si
 bowiem, ze pew- 
ne ruchy czy tez ustawienia Sq podswiado- 
mie unikane i zast
powane przez inne, co 
lladaje ruchom lub postawie zgola od- 
mienny charakter. Objektywnie w tym 
okresie mozna na ogol niewiele stwier- 
dzie; zmiany Sq jeszcze nie daleko posu- 
ni
te. Leczenie polega przede wszystkim 
na usulli
ciu szkodliwosci, a zatem na 
zmniejszeniu obciqzenia i pracy. Mozna 
to uskutecznic w sposob wieloraki: nie- 
kiedy np. w okresie pokwitania szybko 
wzrastajqca tusza jest przyczynq pogar- 
szania si
 czynnosci narzqdu ruchu, wo-w- 
czas rozsqdna kuracja odchudzajqca moze 
zdzialae bardzo wiele. W innych przy- 
padkach zmiana rodzaju pracy, lub spo- 
sobu jej wykonywania moze okazac si
 
koniecznq. 
Cz
sciej jednak zwracajq si
 chorzy w 
dalszym okresie, w okresie juz wyrainiej- 
szych zmian. Powyzsze rady i tu Sq wska- 
zane, nie mogq jednak wyczerpywae po- 
st
powania, gdyz okazalyby si
 niewystar- 
czajqce. W tych przypadkach, jezeli cho- 
dzi, a najcz
sciej tak bywa, 0 dolegliwo- 
sci statyczne, wywolywane obciqzeniem, 
pomocne okazq si
 aparaty zmierzajqce do 
podtrzymania, jak np. wkladki. W przy- 
padkach 0 dolegliwosciach wi
cej rucho- 
wych rowniez aparaty, ograniczajqce pew- 
ne najwi
cej bolesne ruchy, mogq bye sto- 


sowane z pozytkiem. Obok tych poczynan 
nalezy dqzyc do ogolnego usprawnienia 
ustroju, zwlaszcza aparatu ruchowego i do 
nalezytego odpoczy.nku dotkni
tych cz
sci. 
Nierzadko odpoczynek taki polqczony z 
zabiegami wzmagajqcymi ukrwienie, jak 
to czy.ni wi
kszose tak zwanych fizykal- 
nych zabiegow, wraz z leczeniem zdrojo- 
wiskowym, a wlasciwie kqpieliskowym, 
zdzialac IJl{)ze wi
cej, niz moznaby bylo 
si
 spodziewae. Zwlaszcza sprawie ukrwie- 
nia, a scislej krqzenia w dotkni
tym od- 
cinku wypadnie poswi
cie bacznq uwag
. 
Wszak i niespornie dobre dzialanie, jakie 
spostrzegamy po swidrowaniu szyi kosci 
udowej w przypadkach tak cz
stego, a u- 
ciqzliwego cierpienia znieksztalceniowego 
tego stawu, zawdzi
cza swoj wplyw zmia- 
nie kqzenia. 
Nie negujqc calkowicie zaburzen prze- 
miany materii, zaburzen gruczolow do- 
krewnych i innych czynnikow, jako wspol- 
dzialajqcych w interesujqcych nas sta- 
nach, nalezy jednak ze wszelk q stanowczo- 
sci q podniesc ich przewaznie drugorz
dne 
znaczenie. Pospolitym zjawiskiem jest 
niewiasta, skarzqca si
 na uposledzenie 
chodzenia, na bole w nogach, na bole w 
stawach. Przyznaje si
 ona zwykle do 
trzydziestki i od lat nie uzywa mi
sa, a 
jednoczesnie lyka piperazyn
 lub ziolka 
przeciwartretyczne. J est swi
cie przekona- 
na, ze cierpi na artretyzm, ze jest to u 
niej dziedziczne, nierzadko jest umacnia- 
na w tej wierze przez swego lekarza i 
przez dolegliwosci, wyst
pujqce w narZq- 
dzie krqienia. J ednak uwazne zbadanie 
wykrywa, jako przyczyn
, niedomog
 sto- 
py, lub zmiany znieksztalceniowe w drob- 
nych stawach stopy i leczenie wedlug po- 
danego wzoru prowadzi do niemal natych- 
miastowego ustqpienia dolegliwosci. 
N awet dolegliwosci ze strony innych 
narz q d6w, mogq bye zwiqzane z tym sta- 
nem, gdyz nalezy sobie zdac spraw
 i to 
jest rzecz bardzo wazna, ze uposledzenie 
tak podstawowej czynnosci, jak q jest 
chod, obarcza niewspolmiernie serce. Zna- 
nym dobrze jest ten zwiqzek pediatrom, 
ktorzy nierzadko u dzieci z plaskimi sto- 
pami lub innymi zaburzeniami stwierdza- 
jq zaklocenia ze strony ukladu sercowona- 
czyniowego. Zwiqzek jest prosty, wi
kszy 
wysilek ruchowy, konieczny do wykonania 
zasadniczych ruchow, zmniejsza spr
zy- 
stose chodu, wszystko to m
czy i wi
cej 


pracy wymaga od ukladu krqzenia. Obra- 
zowo moznaby to porownac z samocho- 
dem, poruszajqcym si
 na gumach owini
- 
tych lancuchem - tarcie jest wi
ksze i 
motor musi pracowae ze wzmozonq sil
 
dla uzyskania tego samego efektu rucho- 
w.ego, ktory mogl bye z latwosci q osiqg- 
m
ty w warunkach zwyklych. Z tego juz 
jednego przykladu widzimy, jak wazna 
dziedzinq Sq zaburzenia ruchowe i jak 
daleko si
gajq ich oddzwi
ki. Bagatelizo- 
wanie wi
c dolegliwosci na tym tIe wyst
- 
pujqcych jest w nast
pstwach zgubne, a 
wiqzanie skolei zaburzen narzadow odle- 
glych z podlozem etiologicznym 
ie prowa- 
dzi wtedy, rzecz prosta, do celu w sensie 
leczniczym. 
W przypadkach jeszcze dalej posuni
- 
tych, w stanach, gdzie mamy do czy.nie- 
nie juz ze zgliszczami stawu ze zmiana- 
mi bardzo gl
bokimi i nieodwracalnymi 
oczywiscie niewiele zdzialac mozemy. Tu 
juz tylko zabiegi operacyjne Sq na miej- 
scu, a i one tylko mogq zlagodzie, ale nie 
usunqe zmiany i zwiqzane z nimi dolegli- 
wosci. Stqd tez doniosle znaczenie i ko- 
niecznosci orielltowania si
 w istocie tych 
stan ow wsrod og6lu lekarzy, bo wszak 
tylko oni widz q i widziee mogq poczqtki 
sprawy, a nie jej koncowe, niemal bez- 
nadziejne okresy, oni tez moga skutecznie 
dzialac w kierunku zapobiega'llia, moga 
pouczac 0 czynnikach przyspieszajacych 
zuzywanie si
 narzqdow ruchu i wdra- 
zac post
powanie w najwdzi
czniej- 
szych pod wzgl
dem leczniczym poczqtko- 
wych okresach. Pami
tajqc 0 etiologii me- 
chanicznej, a oczywiscie nie pomijajqc i 
innyc
 wspol
zialajqcych czy.nnikow, b
- 
d
 om w stame w kazdym przypadku po- 
klerowae leczeniem nalezycie, przede 
wszystkim dqz
c do usuni
cia rucho- 
wych lub statycznych szkodliwosci, ktore 
spraw
 wywolaly. . 
Dlatego tez uwazalem za potrzebne 
skreslenie tych kilku uwag; zuzycie na- 
rzqdow ruchu, a nie innych, wybralem dla- 
tego, ze wiemy 0 
ych sprawach moze 
wi
cej, niz 0 innych podobnych, a Sq to 
sprawy nad wyraz rozpowszechnione i nie 
pozbawione ogolniejszego znaczenia, po- 
nadto badanie i spostrzeganie zachodz q - 
cych tu odczynow i objawow nie wymaga 
zadnych zlozonych przyborow lub urza- 
dzen pomocniczych.. '0 ile trudniejsze z
- 



194 


WIEDZA LEKARSKA 


Nr 7" 


danie mielibysmy np. omawIaJqc przed- 
wczesne zuzycie komorki wqtrobowej, al- 
bo sluzowki przewodu pokarmowego. 
A jednak i te stany istniejq i im nie dose 
uwagi poswi
camy, a bye moze ze niejed- 
no cierpienie, dzis dla nas niejasne, wlas- 
nie w ten sposob powstaje. 
Choroby wynikajqce z przedwczesnego 
zuzycia stanowi q bardzo obszernq i roz- 


leglq dziedzin
, ktorej blizsze zbadanie 
napewno wzbogaci nasze post
powanie 
lecznicze i pozwoli w wielu przypadkach 
zachowac zdrowie dzi
ki umiej
tnemu za- 
pobieganiu. A wszak najszczytniejszym 
zadaniem lekarza jest nie leczenie juz 
wyniklych chorob, lecz zapobieganie ich 
powstaniu, warto tedy poswi
cie wi
cej 
uwagi chorobom zuzycia. 




 ?Za


: 1uJnic,
./Z.It.QM II-fit 
/Uadajde ojlaA; /!Za 6acWwe 
 dLa Wc/!;w ldluot fUJ UIcmwdt 
Itanh.
 j!.It.Q 
/8.235 


HEPllMUS[jDL 


WYCI
G ZE sWIEzEJ W 
TROBY CIEL
(,EJ POL
CZONY 
Z WYCI
GIEM Z MI
SNI WOLU 
pobudza czynnosci ukladu krv:iohvorczego, 
wzmaga hemopoez
 i sily obronne ustroju, 
powoduje szybkq poprawl} stanu ogolnego. 


WSKAZANIA: WSZELKIE POSTACIE NIEDOKRWISTOsCI 
Wyczerpanie. Okres zdrowienia po cho- 
'i'obach zakaznych. Gruzlica. 


DAWKOWANIE: 


Dorosli: 3 razy dziennie po 1 - 3 lyzek 
stolowych. Dzieci odpowiednio mniej. 


L. NASIEROWSKI Chem. Farm. Zaklady Przem. Handl. 
Warszawa 22, ul. Kaliska 9. 



 . 
. .. 


s 


T 


R 


E 


s 


z 


CHOROBY WEWNF;TRZNE 


[ 


Gruilicze zapalenie osierdzia. (Les pericardites 
tuberculeuses). C h. L a u b r y. 
Qucstions cliniques d'actualite 6-me serie. Masson, 
Paris, 19.'17. 
Zaj
cie osierdzia przez proces gruiliczy jest 
najcz
sciej jednym z etapow gruzlicy i wyst
pu- 
je pozniej, niz procesy gruilicze w innych narz:j,- 
dach. Czasami jednakze pericarditis tuberculosa 
bywa jedynym objawem gruilicy. 
Anatomicznie l'ozroznie mozemy trzy postacie 
gruiliczego zapalenia osierdzia a mianowide: 
1) ostl'e, suche zapalenie osierdzia, 
2) wysi«:kowe zapalenie osierdzia, 
3) zarostowe zapalenie osierdzia. 
W pierwszej postaci choroby osierdzie jest u- 
sianc wysepkami gruiliczymi 0 wygll!dzie gruili- 
cy prosowkowej spotykanej w innych narzl!dach. 
Osierdzie jest zgrubiale gdzieniegdzie pofaldowa- 
ne, pokryte nalotem wloknikowym. 
W przypadkach wysI
kowego zapalenia osier- 
dzia plyn zbiera si
 zwykle w duzej ilosci jest su- 
rowi
zy cz
sto ze znaczn:j, domieszk:j, krwi, a rzad- 
ko kled
 rop
. Osierdz
e 
apalnie zmienione cz
- 
sto zawlera hczne nacleln, w ktol'ych czasami 
stwierdzic mozna obecnosc pr:j,tkow. 
Zarostowe zapalenie osierdzia doprowadza do 
znacznego zgrubienia jego blaszek. Blaszki scien- 
na i trzewna zrosni«:te S:j, ze sob:j, plaszczyznowo 
lub l:j,cz:j, si«: licznymi powrozkowatymi zrostami. 
Grubosc osierdzia dochodzi w tych przypadkach 
c
asami do 4-5, a nawet niekiedy 10 cm. W ta- 
klCh przypadkach zmiany si
gajl! do warstw 
gl«:bszrch:. tak wi
c stwierdza si
 zwykle przy 
badamu hlstologicznym nacieki swoiste w osier- 
dziu i zmiany zwyrodnieniowe w mi«:sniu serco- 
wym. 
Zapalenie gl'uzlicze osierdzia rozprzestrzenia si«: 
zwykle na narzl!dy s:j,siednie, zwlaszcza jezeli ma- 
my do czynienia z jego postaci:j, wloknisto-sero- 
wat:j,. W pl'zypadkach tych stwierdzamy przede 
wszystkim znaczne nacieczenie gruczolow chlon- 
nych srodpiersia ze znacznym ich obrzmieniem. 
W zakresie serca zmiany ograniczaj:j, si
 do 
jego zwyrodnienia z przerostem. Wsierdzie bywa 
bardzo rzadko zaatakowane spraw:j, gruiliczl!. Plu- 
ca i oplucna, 0 ile pierwotnie nie byly terenem 
zmian gruiliczych, pozostajl! cz
sto nadal niezmie- 
nio
le. W w:j,trobie natomiast spotykamy cz
sto 
zmmny 0 charakterze zwyrodnienia z obecnosci:j, 
drobnych naciekow gruiliczych. Torebka jej bywa 
w tych przypadkach znacznie zgrubiala. 
Przebieg kliniczny gruiliczego zapalenia opluc- 
nej cechuje si
 ostrym poczl!tkiem wsrod obja- 
wow ogolnych (dreszcze, poty, gorl!czka). Caly 
ten zespol nie daje moznosci rozpoznania, towa- 
rzyszy on bowiem wszystkim ostrym stanom za- 
palnym zwlaszcza wysi
kowym. 
Zasadniczl! podstawl! rozpoznania stanowi wy- 
nik badania przedmiotowego. 
Opuk
wanie 
rc
 wykazuje powi
kszenie jego 
sylwetkl. Stlumleme wzgl
dne przybiera ksztalt 


c 


z 


E 


N 


I 


A 


trojkl!ta. Chal'akterystyczl! cechl! jest zmiennosc 
ksztaltu stlumienia w zaleznosci od
 zmiany polo- 
zenia. 
Ogll!daniem stwierdza si
 zwykle brak uderze- 
nia koniuszkowego lub przemieszczenie jego ku 
gorze. 
Na czolo objawow osluchowych wysuwa si
 zna- 
czna gluc
osc tonow przy przyspieszonej czynnosci 
serca. ObJawem decydujl!cym cz
sto jednak nie- 
obecnym jest tarcie osierdzia. Daje si«: one wy- 
s
uchac w czasie skurczu i rozkurczu serca, jest 
mestale, umiejscowienie jego jest zmienne i dla- 
tego . posz\Ikiwae go trzeba na rozleglej prze- 
stl'zem. 
Podkreslic trzeba, ze sprawl! cz«:sto towarzy- 
sZl!cl! zapaleniu osiel'dzia jest suche zapalenie sl!- 
siedniej oplucnej. Okolic.l:IloSC tl! trzeba uwzgl
d- 
nic, by; pleuritis rozpoznac jako spraw«: wspolist- 
niejl!cl!, a nie zasadniczl!. 
Badanie radiologiczne powinno potwierdzic roz- 
poznanie ustalone na podstawie badania fizycz- 
nego. I 
Istnie.il! tu trzy charakterystyczne objawy: 
1) powi
kszenie sylwetki serca, 
2) zmniejszenie lub zniesienie t
tnienia serca, 
3) dwutol'oWOSC cienia sercowego. 
\Yartosc tych danych" rozpoznawczych zmniej- 
sza fakt wyst«:powania ich i w innych sprawach 
chorobowych. Tak wi
c powi
kszenie serca moze 
zalezyc od dawnych zmian w mi«:sniu sercowym, 
lub od wady serca. Wreszcie objaw ten moze 
swiadczyc 0 zapaleniu wysi«:kowym osierdzia, nie 
przes:j,dzaj:j,c jego tla. Zmniejszenie t
tnienia ser- 
cowego zdarza si
 rowniez przy zmianach w mi«:- 
sniu sercowym. Ostatni objaw bardzo charakte- 
rystyczny wyst
puje niestety rzadko. Polega on 
na tym, ze przy duzym wysi«:ku osierdnym spo- 
strzedz mozemy roznic«: w intensywnosci cienia 
s€l'cowego: a mianowicie cz«:se srodkowa sylwetki 
scrca zacieniona jest wi
cej od jej cz«:sci obwo- 
dowej. 
Badaniem elektrokardiograficznym stwierdza 
si«: cz«:sto niski woltaz zespolow komorowych i od- 
wrocenie zalamka T. Jednakze zespol ten pochodzi 
prawdopodobnie od wspolistniejl!cych zmian w 
mi
sniu sercowym. 
Po przejrzeniu objawow podmiotowych i przed- 
miotowych spostrzegamy, ze nie pozwalajl! one na 
pewne rozpoznanie gruiliczego zapalenia osier- 
dzia. Do jego rozstrzygni«:cia potrzebny jest do- 
kladny obraz przebiegu klinicznego. Mozem
' od- 
roznie kilka jego odrnian. W pierwszej grupie 
pl'zypadkow zapalenie osierdzia jest jedynym ob,. 
jawcm gruilicy. Pocz1!tek jest wtedy ostry z ob- 
jawami suchego zapalenia a nast«:pnie wyst
puje 
nagle znaczne powi
kszenie stlumienia sercowego 
i plyn narasta barozo szybko. Bardzo silna dusz- 
nose zmusza lekarza do naklucia osierdzia. Wydo- 
bywa si
 duz:j, ilose plynu, ktory jednak prawie 
bezposrednio po zabiegu zaczyna narastac z po- 
wrotcm. 
Drugi typ stanowi:j, chorzy, u ktorych wysi
k 
oplucny jest jednym z objawow wielosurowiczego 



196 


WIEDZA LEKARSKA 


Nr 7 


z
palenia gruzliczego, a wi
c towarzyszy np. za- 
paleniu stawo-w i oplucnej. W tym przypadku 
ilosc plynu jest bardzo nieznaczna, narasta on w 
ciqgu miesi
cy, po czym pod wplywem leczenia 
wsysa si«: dose szybko. 
Trzecil! grup
 stanowil! przypadki podostrego 
zapalenia osierdzia wyst
pujl!cego cz
sto razem z 
zapaleniem oplucnej. Zapalenia osierdzia przebic- 
gae moze zupelnie skrycie i sprawa zasadnicza 
moze bye przesloni
ta wtornymi zmianami. Tak 
np. mozemy miec do czynienia z chorym z ci«:zkl! 
niewydolnosci q krl!zenia, nie podejrzewajl!c zu- 
pelnie, ze zalezyc ona moze od zrostu osierdzia po 
przebytym zapaleniu. 
Kiedy indziej na pierwsze miejsce wysuwajl! 
si
 zmiany w wl!trobie, towarzyszl!ce dyskretnym 
objawom niewydolnosci krl!zenia. W tych przy- 
padkach mamy do czynienia z marskoscil! serco- 
wo - gruzliczl! pozrostowl!. W innych znow przy- 
padkach objawy ze strony serca i .wl!troby sl! 
slabo zaznaczone, a na pierwszy plan wysuwa si
 
ogolny stan chorego, ktory ginie wsrod post«:pu- 
jl!cego ogolnego wyniszczenia. 
Z danych podmiotowych za gruzliczym zapale- 
niem osierdzia swiadczy wiek: sprawa ta zdarza 
8i
 najcz«:sciej w wieku mlodzienczym i dojrza- 
lym. Myslimy tez 0 gruzliczym pochodzeniu spra- 
wy, 0 ile chory ma rodzinne i osobiste wywiady 
gruzlicze, t. j. 0 ile pochodzi z chorej na gruili- 
('
 rodziny lub przebywal choroby, ktore mozemy 
gruzlicy przypisac (zapalenie oplucnej, otrzewnej, 
p
uc itd.). 
Do ustalenia rozpoznania dopomaga badanie 
plvnu uzyskanego przy nakluciu. Do jego cech 
charaktcrystycznych nalezl!: 
1) znaczna ilose plynu, 
2) limfocytoza, 
3) niekrzepliwose pomimo znacznej domieszki 
krwi, 
4) obecno
c prl!tkow Kocha, 
5) wynik dodatni pr6b
T biologicznej (szczepie- 
nie na 8wince). 
\V rozpoznaniu roznicowym uwzgl«:dnic nalezy: 
1) myocarditis chronica - ktorl! to jednostk
 
jest niel"aZ trudno wyllJ,czyc, zwlaszcza w pr:lypad- 
kach, przcbiegajl!cych pod postacil! niewydolno- 
sci krl!zenia, 
2) zapalenie osierdzia gosccowe: do tego celu 
.sluzl! nam ewentualnie: brak zmian we Vlsicrdziu 
i nieskutecznosc leczenia salicylowego. 
Rokowanie w grnzliczym zapaleniu osierdzia 
jest powazne ze wzgl
du na dlugotrwalose sprawy 
i czyhajl!c;"t stale niewydolnosc krl!zenia. 
W leczeniu uwzgl«:dnic nalezy przede wszyst- 
kim stan ogolny, a nast
pnie stan serca. Obok 
wi
c leczenia klimatycznego i dietetycznego po- 
dawac nalezy w miar«: potrzeby cardiaca (napar- 
stnica, ouabaina, strofantyna). Nast«:pnym srod- 
kiem leczniczym jest naklucie osierdzia i wypu- 
szczenie plynu. \V przypadkach uporczywie u- 
trzymuj<}cej si
 dusznosci i narastania szybkie- 
go plynu uciec si«: nalezy do naci«:cia worka osier- 
dziowego i jego drenowania. 
Zespol neuro-anemiczny. (Sur les syndromes 
neuro-anemiques). T h. A I a i 0 u a e n i n e. 
Ibid. 
W r. 1887 L i c h t e m oglosil po raz 
pierwszy dwa przypadki niedokrwistosci zlosliwej 
w przebiegll ktorej spostrzegal zaburzenia neu- 
1'ologiczne. Podkr
slil on wtedy, ze niedokrwistosc 


tego typu moze dawac objawy neurologiczne, kto- 
re nazwal wrzekomo - wil!dowymi. 
Dokladne badania i duza liczba przypadkow 
choroby Biermera spotykana w ostatnich latacn 
pozwolily zaobserwowac i zsystematyzowac ze- 
8pol neurologiczny, spotyKany w jej przebiegu. 
Moze on si
 rozwijae w sposob nasladujl!cy zna- 
ne dawno poszczegolne jednostki chorobowe. Za- 
sadnkzo odroznic mozna przypadki z zaburzenia- 
mi ze strony nerwow obwodowych i pochodzenia 
rdzeniuwego. 
Postac rdzeniowa moze dac obraz wrzekomo- 
wiqdowy, porazeniowy i kurczowy. 
Przebieg kliniczny przedstawia si
 zwykle na- 
st
pujl!co: U osobnika 0 wieku lat 40 - 45 po- 
jawiajl! si«: objawy stopniowo wzrastajqcego osla- 
bienia, zawroty glowy, zmCi'czenie, bladosc i nie- 
kiedy stany podgorl).czkowc. Jednoczesnie poja- 
wiajl! si
 zaburzenia czucia w obr
bie konczyn 
gornych a czasem i dolnych jak np. mrowienie, 
pieczenie, skrzypienie, darcie. Konczyny stajl! si
 
ci
zkie prawie niezdolne do ruchu. Objawy te 
stopniowo si
 nasilajl! a do nich doll!czajl! si«: 
inne, jak zaburzenia rownowagi i chodu, ktory 
jest bezladny i kurczowy. Utrzymanie rownowagi 
staje si
 przy zamkni«:tych oczach niemozliwe (ob- 
jaw Romberga). Sila mi
sniowa zginaczy jest 
znacznie zmniejszona, prostownikow prawie nie- 
zmieniona. Odruchy sci
gnowe bardzo zywe lub, 
co zdarza si
 tez cz
sto, zniesione. Objaw Babin- 
skiego dodatni. Przy badaniu stwierdza si
 duze 
zaburzenia czucia gl«:bokiego (0 czym swiadczy 
ostereognozja, proba pi
ta - kolano, palec - 
lIOS) zaburzenia rownowagi. Czucie powierzchow- 
ne jest zachowane. 
Stan chorego, bez leczenia, pogarsza si«: coraz 
bardziej, dochodzi do porazen zwieraczy, trwale 
utrz)'mujl!cych si
, a nast«:pnie porazenia calkowi- 
tego. 
o ile w tych przypadkach zbadamy krew, spo- 
tykamy calkQwity obra
 niedokrw
st
sci Biermera. 
Rzadko kiedy ma Sl
 do czynlema z czystym 
obrazem np. porazenia kurczowego. Zwykle obraz 
jest bardzo roznorodny i swiadczy 0 zaj«:ciu 
wszystkich odcinkow rdzenia kr
gowego. . . 
Rzadko tez spotyka si«: obraz "przypommaJl!cy 
tylko polyneuritis. Zwykle zesp61 zawiera nie- 
ktore objawy rdzeniowe i obwodowe. 
Pochodzenie zespolu neuroanemicznego w prze- 
hiegu choroby Biermera nie jest :mane. Jedm 
przypisujl! rol
 tylko niedokrwieniu rdzenia,.c 0 
pocil!ga za sobl! wtornie zmiany zwyrodniemo- 
we. Inni twierdzl!, ze zespol ten jest objawem 0- 
golnego zatrucia. Wreszcie Slj. zdania twierdZl!ce, 
iz zmiany w rdzeniu i nerwach BIj. wywolane przez 
drobnoustroje, rozwijajl!ce si
 obficie w przewo- 
dzie pokarmowym na skutek braku kwasu solne- 
go. 
Rokowanie zalezy od tego, jak wczesnie spra- 
wa zostaje wlasciwie rozpoznana. Chodzi bowiem 
o to, by leczenie rozpoczl!e przed tym nim zmia- 
ny w rdzeniu stanl! si
 trwale i nieodwracalne. 
Leczenie polega na zasadniczym post
powaniu, 
majl!c}'TI1 na celu poprawienie stanu ogolnego. A 
wi
c w mysl ustalonego juz sposobu stosuje si
 
energiczne leczenie wl!trobl!. Wyrazna zaleznosc 
objawow neurolog\cznych od sprawy zasadni- 
czej zaznacza si«: w czasie leczenia: objawy te 
znikajl! w C'zasie leczenia, by pojawic si«: na no- 
wo w razie dluzszej jego przerwy. 


1 
I 
I 



r 7 


WIEDZA LEKARSKA 


197 


Zw«:zenie klatki piersiowej. Przemieszczenie ser- 
ea i szmer nad t
tnicl! plucnl!. (Retreeissement 
de la poitrine. Sinistroeardie et souffle arteriel 
pulmonaire). J. G e n e v r i e r. ibid. 
L :: e n n e c . zwrocil uwag
 na przypadki 
samOlstnego wyzdrowienia chorego z jaml! gruZli- 
CZq w plucu. Mozliwosc takiego zakonczenia spra- 
wy tlu

czyl on stwardnieniem okalajl!cych ja- 
mf0 CZ«:SCI pluca z nast«:powym ich skurczeniem. 
Skur
zon
 pluco pocil!galo za sobl! scian«: klatki 
pIerSIOWCJ, co wywolywalo znieksztalcenie klatki 

iersio,,:ej. 
latka piersiowa po stronie chorej 
Je
t , 
«:zs
a I. krotsza, mi«:dzyzebrza Sl! w«:zsze. 
Ml«:s
le plerSlOwe stajl! si«: ciensze. Kr
goslup po- 
z<;sta
c pn?sty! lub tez wygina si
 w ten spo- 
sob, ze staJe Sl
 pochylonym w stron
 chora. 
Oplucna scienna w przypadkach zarowno 
mian 
plucnych jak i inn ego pochodzenia zrostow opluc- 
nej zostaje przycil!gni
ta do pluca, za nil! zas 
zostaje przecil!gni
ta sciana klatki piersiowej. 
Kurczliwosc pluca wloknisto zmienionego spo- 
strzegana byla wielokrotnie w przypadkach gruz- 
licy wloknistej. Znanl! tez rzeczl! jest skutecz- 
nose lecznicza takiego skurczcnia pluca ktora 
stala si«: podstawl! wprowadzenia leczenia' ucisko- 
wego. 
Rozpatrzyc nalezy zmiany jakie skurczenie 
pluca wywoluje w sl!siednich narzl!dach. Ponie. 

az kierunek kurczenia jest wyznaczony przez 
srodek geometryczny pluca, przecil!gni«:ciu ulega 
prz
pona. Zostaje ona ,jako twor cienki, elastycz- 
l!Y. I. s13;1;>0 ruchomy podcil!gni
ty ku gorze wcze- 

llleJ, mz nastlj.pi zmiana polozenia sciany klatki 


pie
'siowej. Uniesienie przepony w przypadkach sa- 
mOls
ne.go skurczenia pluca jest podobne do te- 
go, JakIe wywoluje si«: sztucznie przy wyrwaniu 
rEl'WU . przeponowego. Przepona unosi si
 dos!: 
znaCZllle (5 - 10 em). 
_ W przypadkach zmian lewostronnych uniesie- 
m
 przepony odbija si
 na polozeniu zoladka 
ktory zostaje uniesiony ku gorze i unieruchomio
 
ny. Wywoluje to niekiedy dolegliwosci w postaci 
ll!raty laknienia, odbijail itd. 
N as

pI
ym narzl!dem, ktory ulega przemie- 
sz
z
mu Jest srodpiersie, ktore przy dlugotrwa- 
IOSCI. s
rawy zosta
e ustalone w nowym swym 
polozelllu: 
amy Wl
C do czynienia z prawostron- 
nym ulozelllem serca w przypadkach zmian w 
plucu prawy
 l:u
 tez w przypadkach przeciw- 
nych powstaJe smlstrocardia. 
Ogl1!da!lie
 ta
ieg? 
orego stwierdzamy: znie- 
k
;zta
cellle. KlatkI plerslowej, scienczenie mi
sni 
plerSlOwyc!I. po stronie chorej i t
tnienie t
tni- 

ze w CZ
SCI pr
ymostkowej 3-go lewego mi
dzy- 
zebrza. l!de
zeme koniuszkowe natomiast bywa 
zwykle llle_wldoc
ne, na. sk
tek skr«:cenia si
 ser- 
ca dokola Jego PlonoweJ OSI z przesuni
ciem lewej 
komory ku tylowi. 
Opukiwaniem stwierdza si«: skrocenie odglosu 
wypukowego, ll!czl!ce si
 z lewl! granicl! stlumie- 
nia sercowego. 
Ob
acywanie.m okolicy t
tnicy plucnej wyczu- 
,,:a 
l
 wzgl«:dme slyszy tryl skurczowy i wzmoc- 
mem<; II-go tonu. Nad t. plucnl! wysluchuje si
 
wyrazny, szo:s!ki, d
se dlugi szmer skurczowy, 
rozprzest:
emaJl!cy SI«: na malej przestrzeni. In- 
tensywnosc szmeru moze si
 zmicniac w zalezno- 


.... T OLEJ PARAFINOWY IDEALNIE OCZYSZCZO- ,/
 #
 
J. 'W. NY 0 NAJODPOWIEDNIEJSZEJ LEPKOflCI 
 ; i, 
I 
I WLASCIWYM PUNKCIE TOPNIENIA 
 / ; 
 
D l.AGODNY, FIZJOLOGICZNY flRODEK PRZE- 
CZYSZCZAJ4CY 
d DZIALA: JEDYNIE MECHANICZNIE, POBUDZA 
PERYSTALTYK
 


o 
L 


CHRONI flLUZ()WK
 JELIT 


" 


CHEM. FARM. ZAKLADY PRZEM. HANDLOWE 
L. NASIEROWSKI, W ARSZA W A, KALISKA 9 



Nr 7 


Nr 7 


WIEDZA LEKARSKA 


199 


198 


WIEDZA LEKARSKA 


sci od polozenia ciala, ruchu i fazy oddechowej, 
eo nasuwa podejrzenie czynnosciowego jego po- 
ehodzenia. 
Chorzy ci mog
 odczuwae dusznose i bicie ser- 
ea. 
Zespol objawow ze strony t«:tnicy plucnej jest 
zwykle bardzo wyrazny. Pochodzenie jego wyja- 
snia najlepiej badanie radioiogiczne. 
Przy dokladnym przeswietIeniu stwierdza si
, 
ze serce jest przecil!gni«:te w calosci w lewo, 
skr«:cone dokola swej pionowej osi, i ze ucisni«:ty 
jest pien naczyniowy. 
Przecil!gni
cie serca w lewo dotyczy przede 
wszystkim gornej jego cz
sci t. zn. pnia naczy- 
niowego. Dolna cz
se t. zn. okolica koniuszka jest 
mniej ruchoma. \V ten sposob caly brzeg lewy 
sylwetki serca staje si«: prostolinijny i nie ma 
iadnych wci«:c, ani uwypuklen. 
Skr
cenie serca powoduje przesuni
cie lewej 
komory ku tylowi, zas luk t
tnicy plucnej zbliza 
si
 ku przedniej scianie klatki piersiowej. 
Zw
zenie pnia naczyniowego. a zwlaszcza t«:tni- 
ey plucnej, jest zrozumiale ze wzgl
du. na jej 
skr«:cenie i przycisni«:cie do zapadni«:tej przedniej 
sciany klatki piersiowej. 
Rzadko kiedy zdarza si
, by znieksztalceniu 
klatki piersiowej pochodzenia plucnego, nie to- 
warzyszyl zespol zw
zenia t
tnicy plucnej. 


o niegruzliczych zapaleniach pluc odoskrzelowych. 
(ContriblItion a l'etude des broncho-pneumonies 
aigues non tuberculeuses: syndrome pseudo-tuber- 
culeux d'origine grippale). L. Say e. Ibid. 
Udoskonalenie i udost«:pnienie badania promie- 
niami Roentgena wyodr
bnilo caly szereg nowych 
poprzednio nieznanych postaci gruzliczych zmian 
"\\ plucach i wykazalo mozliwosc istnienia zmian 
o wygll!dzie typowo gruzliczym a pochodzeniu in- 
uym. 
MoZliwosc t«: podkreslali juz rozni autorzy. 
K e I I e r badajl!c dzieci zarazone ascaris 
stwierdzal u nich bardzo cz
ste powi
kszenie wn
k 
i zaostrzenie rysunku oskrzelowego, ktore to 
zmiany cofn
l
. si
 po ust=1pieniu infekcji. 
Z u mar rag a opisal przypadki zmian 
o charakterze odoskrzelowego zapalenia pluc u 
chorych na dur, ktorych pochodzenie niegruzlicze 
stwicrdzone bylo badaniem anatomo-histologicz- 
nym. Ostatni0 pojawily si«: bardzo cz
ste donie- 
sienia 0 naciekach w plucach w przebiegu lub tez 
bc;zposrednio po ostrym ropnym zapaleniu mi- 
migdalkow. Rentgenogramy tych chorych wydajl! 
sif;' przemawiae za gruzliczym pochodzeniem 
zmian. 
W ostatnim okresie cz
stych epidemii grypo- 
wych cz
ste sl! rowniez powiklania plucne. Za- 
palenia pluc 11a tym tIe majl! przebieg nieraz 
bardzo ostry i gwaUowny, lub powolny z przedlu- 
zajl!cym si
 okresem zdrowienia. Niekiedy prze- 
biegajl! one zupelnie bezobjawowo i tylko wyso- 
ka gorl!czka i obraz radiologiczny pozwala spra- 
w
 rozpoznac. Przeciw sprawie gruzliczej prze- 
mawiaj
 ujemne wyniki badania bakteriologir.z- 
nego plwociny oraz zupelne cofni«:cie si
 zmian 
110 skonczeniu sprawy. 
Obraz rentgenologiczny takiej "plucnej" grupy 
przedstawia si«: w sposob dose charakterystyczny. 
Najcz«:sciej mamy do czynienia z licznymi drob- 
nymi ogniskami odoskrzelowymi, rozrzuconymi po 


calym plucu. W przypadkach, gdy ogniska te 0- 
bejmujl! tylko jeden plat i ulowne Sl! dose g
. 
sto, dopiero dokladne badanie pozwala odroinic 
ten obraz od platowego zapalenia pluc. 
Po przebyciu grypy u gruzlikow pojawiaj
 si
 
nieraz swieie nacieki gruzlicze, w innych przy- 
padkach odswiezajl! si
 stare ogniska. Nowe ogni- 
ska umiejscowione Sl! najcz
sciej w okolicy pod- 
obojczykowej. 
Ale i w przypadkach gdy mamy do czynienia 
z chorym na gryp«:, ktory dawniej chorowal na 
gruzlic
, a kt6ry ma szary naciek zapalny w plu- 
eu, myslec mozna z duzym prawdopodobienstwem 
o nieswoistym jego charakterze, za czym przema- 
wiajl! znow brak prl!tkow Kocha w plwocinie, a 
pozniej calkowite jego wessanie si«: w krotkim 
czasie. 
Pami
tac trzeba, ze na podstawie duzego ma- 
terialu klinicznego i doswiadczenia wielu autor,ow 
stwierdzono, ze prawie kazda sprawa zakazna 
og6lna moze wywolae zrnian
 zapalne w plucach. 
Ostatnio podawano przypadkl odoskrzelowego za- 
palenia pluc enterokokowego i gos
cowego. Prze- 
bieg niegruzliczej sprawy plucn
J 
ywa ez«:s
o 
bardzo ci
zki i gwaltowny, leczeme Jednak moze 
bye latwiejsze ze wzgl
du na wyleczalnose spra- 
wy zasadniczej. 
Dla latwiejszego ustalenia tla sprawy plucnej 
przytocz
 krotkie zestawienie objawow roznicowo- 
rozpoznawczych. 
Zapalenie pluc niegruzlicze pogrypowe rozpo- 
czyna si«: ogolnym niedomaganiem i gorl!czkl! po- 
woli i lagodnie nast
pujI!CI!. 
Zapalenie gruzlicze odoskrzelowe pojawia si
 
najcz«:sciej u chorych mlodych, ktorzy z gruzlicl! 
mieli juz do czynienia, t. zn. sami chorowali lub 
z chorymi si«: stykali. 
Sprawa nieswoista nie rozpoczyna si
 prawie 
nigdy krwiopluciem, ktore tak cz«:sto pojawia si
 
na samym poczl!tku gruzliczego odoskrzelowego 
zapalenia pluc. Przy sprawie gruzliczej stan 0- 
golny jest bardzo ci«:zki, czego nie ma w innych 
przypadkach. 
Ogniska niegruzlicze umiejscawiajl! si«: na}
z
- 
sciej w platach dolnych" podczas gdy gruzlI
ze 
zajmujq, zwykle platy gorne, zwlaszcza okolIc
 
podobojczykowq. 
Obraz radiologiczny niegruzliczy przedstawia 
si«: w postaci ogniska odoskrzelowego lub pla- 
towego zapalenia pluc. 
Ognisko to jest scisle odgraniczone, zwykle 
umiejscowione w dolnym plucu, nie przedstawia 
zwykle objawow rozpadu i nie wcil!ga w spraw
 
oplucnej. Dokola ogniska tkanka plucna jest nie- 
zmieniona. Sprawa jednostronna. 
Ognisko gruzlicze bywa rowniez najcz
sCleJ 
jednostronne, ale nieraz zdarzajl! si«: zmiany 
krwiopochodne w plucu drugim, umiejscowione 
najcz
sciej w plucu gornym. Po srodku ogniska 
zapalnego szybko pojawiajl! si«: objawy jamy. Og- 
nisko jest otoczone tkankl! plucnl! zmienionl!: 
przekrwionl! z objawami znacznego niezytu. Cz,?" 
sto zaatakowana jest rowniez sl!siednia oplucna. 
Sprawa niegruzlicza trwa na ogol krotko t. j. 
1 _ 2 tygodnie. Zmiany rentgenologiczne szybko 
si
 cofajl!. nie pozostawiajl!c zadnych sladow. 
Zap
lenie odoskrzelowe gruzlicze trwa dlugo, 
najkrocej 3 - 6 tygodni. Po jego skollczeniu po- 
zostajl! zmiany rentgenologiczne w postaci 


stwardnienia, pasmowatych zmian wloknistych 
niekiedy jamy. 
Ost3:tnim. momentem rozpoznawczym Sl! badania 
baktenologlCzne, biologiczne i odczyn tuberkuli- 
nowy. 



ialk
mocz okresowy mlodziezy. (Les albummu- 
rles mtermittentes des grands enfants et des 
adolescents). A. B. Mar fan. Ibid. 
Obe.c
ose . bialk
 w moczu starszycb dzieci i 

lodzlezy mepokOl niekiedy niepotrzebnie rodzin
 
1 leka;
a. Moze ona bowiem zalezye od spotykane- 
go dosc cz«:sto w mlodym wieku bialkomoczu okre- 
sowego. 
. Z31sadniczl!. cechl! tego bialkomoczu jest fakt, 
ze Jes
 on me
taly i ze nie towarzyszl! mu zad- 

e obJawy zmIan nerkowych (krwinki, waleczki 
ltd.). 
Odroznic mozna kilka rodzajow bialkomoczu 
o
reso
ego zaleznie od jego pochodzenia. Istnieje 
W.l«:C bIalkomocz: 1) ortostatyczny, 2) po zm
cze- 
mu, 
} 
okarmowy, 4) cykliczny. 
Ilo
c .bIalka w 
oczu jest niewielka, waha si«: 
w dZlesll!tych cz
sCIach procentu. 
B.ialkomocz ortostatyczny 
zal
zy od dlugotrwalego przebywania w pozycji 
stoJl!cej. Najc
«:sciej ni
 ma go w moczu oddanym 
rano, .wy
t
puJe natomIast w moczu dziennym. \V 
?k:
sl.e bIa.lkomoc
u. mocz jest g
sty, ciemniejszy, 
dosc Jego Jest mmeJsza. 
J e hIe tlumaczy pochodzenie bialkomoczu or- 
tostatycznego w sposob nast«:pujl!cy: u osob na 


ogo
 sl8;bszych, astenicznych pod wplywem pozycji 
sto
l!ce
 wytwarza si
 okresowo lordoza na 
P?ZlOml
 od. II
go do IV kr
gu l
dzwiowego. Kr
- 
g
 te. uClskaJI! zyly nerkowe i wywolujl! przekrwie- 
me zylne nerek. Mocz jest wi
c jakby zastoino- 
wy. 
. B i a 
 k 0 m 0 C z w y s ilk 0 w y pojawia 
Sl«: p? wl
kszych wysilkach fizycznych. 
. B 1 a I k 0 m 0 C z p 0 k arm 0 w y jest 
me
o rzad
zy. Wyst«:puje on w 1 - 2 godziny po 
posllku, mezaleznie od jego jakosci, zwi«:ksza si«: 
tylk? po pokarmach obficie bialkowych. 
B
alkomocz cykliczny jest bardzo rzadki. Jest 
to bu;lkomo.cz! ktory pojawia si«: codziennie 0 tej 
sameJ gOdzlme,. zwykle z samego ran a lub wcze- 
snY1;1 P?poludmu bez zadnej uchwytnej przyczy- 
ny 1 zmka po kilku godzinach. 
B i a I k 0 m 0 c z 0 k res 0 w y bywa zwy- 
kle wykrywany przypadkowo. Dla zbadania jego 
char:akteru trzeba bad.ac. mocz w kilka godzin w 
czasle zwyklego trybu zYCIa, a nast«:pnie w warun- 
kach w
woluj
cych bialkomocz t. zn. po wysilku 
chodzemu, posdku. ' 

ialkom,?czowi okresowemu towarzyszl! niekiedy 
obJawr ogolneg
 oslabienia jak podcisnienie t«:tni- 
cze! bole glowy 1 oslabienie. .Nie jest to skutkiem 
am przyczynl! bialkomoczu _ lecz sa to objaw; 
ob0I:. siebie istniejl!ce. . 
. Bole g
owy spoty kane u mlodziezy zwane nie- 

uedy . "bolami glowy okresu wzrostu" nie . 
"adn e k ' I . maJa 
L. J 0 res oneJ przyczyny. SI! to t
pe bol - 
charak!erze gniecenia, umiejscowione najcz
s
iej 
w okohcy czolowej. 
Ci sami mlodzi ludzie Sl! na ogol slabi, znuze- 


PNEIJHOGEIN 


prZ1J'Wraca plucom M;W1JZ8zq spra'Wnoi
 
ulatwia prac
 8erea i nerek 
WSKAZANIA 
DU8Znoici 'Wszelkieg6 poehodzenia, prZe- 
wlekle 8ehorzenia drog oddechowyeh. ze- 
8poly 8ereowo-nerkowe. wszelkie W8kaza- 
nia terapii ;odowe;. 
DAWKOW ANIE 
Dorosli: 2 - 6 lyzek od herbaty w 8zkln:n- 
ee wody ocukrzone;. wypic malymi daw- 
kami w eiqgu dnia. Dzieci: 8to8ownie do 
wieku. 


L. NASIEROWSKI Chem. Farm. Zakl. 
War8zawa 2!, ul. Kaliska 9. 



200 


WIEDZA LEKARSKA 


Nr 7 


.' i latwo ulegajl! zm
czeniu po pracy fi
ycznej i 
nI ..,., kr . aha S i<> u mch okolo 
umysloweJ; cIsnIeme. WI w " 0 'r. '_ 
100 cm rt
ci, czasamI .wys
kosc Jego Jest zmIen 
na, zaleznl! od polozema cmla. . , 
°B i a I k 0 m 0 c z l!ll 0 d z I e. n c z y w Y 2 
st
puje zwykle po raz pIerwszy w wleku 11 - 
 
lat i okresowo pojawia si«: do la
 18, rz.adko kIe- 
dy dluzej. Jaka jest zaleznosc I.rn
d
y mm a roz: 
wojem i zdrowiem mlodziezy me wmdomo: Je
I3I 
mowil!, ze bialkomocz okr
sow
 uspas
bm. poz- 
niej do chorob nerek. Inm tWIerdzl!, ze bmlko- 
mocz jest objawem slabszej budowy i tym sal!l? 
mniejszej wartosciowosci fizycznej. 

eczYWIscIe 
ludzie ci zdajl! si«: bye pozniej bardzIeJ podatny- 
mi na wszelkie choroby. . 
Pochodzenie okresowego bialko
oczu u mlo
zIe- 
zy nie jest znane. Wiadoml! ?OWIem rzeczl! Jest, 
ze do powstania bialkomoczu Jest potr
ebne zwol- 
nienie obiegu krwi w ner
acI: -. zmmny yv k,?- 
morkach nerkowych. Zwolme:r:lle .oblegu krWI moz- 
na wytlumaczyc np. juz wymIemonl! lordozl!. l?r
- 
gi czynnik natomiast jest niepewnr. Istn
eJ
 
przypuszczenie, ze bialk,?mocz po
staJe u dZIecI, 
ktorych rodzice chorowall. na nerkl. lu
 sk
z«: dna- 
w
, a wi«:c dzieci t«: Sl! Jakb
 dZIed
lCZ?Ie 
spo- 
sobione do choroby nerek. Inm podaJI!, 
e bmlk
- 
mocz jest pozostaloscil! przebytych chorob zakaz- 
nych. 
Przypuszczajl! tez, ze bialkomocz ?kres.owy za- 
lezy od czynnosci gruczolow wydzIelama wew- 
n
trznego. . . d 
Leczenie bialkomoczu u mlod
Iezy .w przypa - 
kach gdy nie mamy dla niego zadneJ .przy.czyny, 
I 
ac b«:dzie tylko na miernym ogr
mczemu wy: 


:ow fizycznych. Nie nalezy natommst stosow
c 
diet takiej jakby dotkni«:ty bial
omoczem O
ObI?I
 
byl 
hory na nerki. 0 ile podeJrzewa.my Jakles 
tlo zasadnicze, jak np. gruzlic«: lub kIl«: wrodzo- 
nl!, nalezy zastosowac leczenie przyczynowe. 


CHOROBY NERWOWE 


Dwa przypadki ropni mozgu, wyleczon
ch naklu- 
ciem pojedyticzym lub powtarzanym 1 I!n
umo- 
f' (Sur deux cas d'absces cerebral guens. par 



c
i
n, 
ique 
u repeh'!e, et I?ne
mographIes). 
PatrikIos I Sbaroulnls. 
Revue Neurologique t. 69 Nr. 2, luty 1938. 
W dwoch przypadkach ropni mozgu (pl3;ta czo- 
loweqo i potylicznego). autorzy ostosowal
 tylko 
naklucia i obserwowah wyleczem
, t
waJl!ce 
d 
dwuch i pol lat. Autorzy Sl! zdama, ze. n
klucle 
nalezy zawsze stosowac przed przystl!PIeme
 
o 
wyluszczenia ropnia "en masse". Dla okr
s ema 
umiejscowienia, ksztaltu i dokladnych gramc :r: op - 
. dlug do swiadczenia autorow wskazane Jest 
nI we . . d . k 
stosowanie pneumografii ropm bez za n
J rzyw- 
dy dla chorego, ale bezposrednio po pIerwszym 
nakluciu. 
Ostre zapalenie rogow przednich rdzenia z od
u- 
chern podeszwowym wypros!
ym ws

tek za
\lk
 
zginacza palucha. (Poliomyehte anteneur.e algue 
avec reflexe cutane plantaire en ext
nslon pa.r 
atrophie du flechiss
ur d
 gro
 orted). L a 1- 
gnel-Lavastlne I Mignot. 
Revue Neurologique t. 69 Nr. 2, lU:ty 1938. 
W przebiegu choroby Heine - 
,edI!la cz«:sto 
b- 
serwowano dodatni objaw Babmsklego; w WI
- 
kszosci przypadkow zalezne to jest od zaatakowa- 


nia przez sprawe chorobowl! drog- p
ramidO\
?
h t 
czasami wyst
puje odmienny mec
amzm:. ":S u e 
nierownomiernego rozmieszczema por
z,e
 grup 
agonistycznych i alltagonistyczny
h mI«:s
I p.al.u- 
cha zjawiaja si
 warunki, przy ktorych po 
azme- 
nie skory p
deszwy wyw
lu
e zgi
cie grzbIetowe 
palucha. Oczywiscie I?rzYJ«:cIe 
odobneg
. 
yt
u= 
maczenia moze nastl!PIC tylko wow
zas, Ie
.. 
 
danie prl!dem elektryczny
 wykr
Je rzeczyw.I

le 
roznic«: w poraz"!niach zgmaczy 1. pr?stowmkow 
palucha. Ma si«: wowczas do cz
mema z t. z
. 
objawem Babinskiego pochodzema obwodowego . 
" .. 
Zaburzenia neurologiczne, zal
zne. od, transfuz
I 
krwi. (Accidents nerveux con.secuhfs a la trans
 
fusion sanguine). L her m I t t e, M 0 u z 0 
i Susic. 
Revue Neurologique t. 69 Nr. 2, luty 1938. b 
49-letniemu choremu z powodu uporczywych 0 - 
f O t ch W ym iotow krwawych zastosowano trans- 
I yo. k ' . a 
fuzj«: krwi. Natychmiast po JeJ u onczemu z - 
obserwowano wybitne podniecenie p
y
horuchow
 
ze spll!taniem, marzeniami. sen

 1 om
mamI 
wzrokowymi 0 przerazajl!ceJ tr
scI; w 9 dIll? wte- 
dy, kiedy spll!tanie zaczYI?al,? SI
 rozpraszac, cho- 
ry doznal zupelnego porazema polowlCz
go 
 obu- 
stronnym objawem 
abins
iego. Po. sIe
mlU la= 
tach porazenie POlowIcze me P?prawIlo. Sl«:, przy 
laczyly si
 natomiast drgawkI typu J,ac
sonow- 
skiego po stronie lewej. Autorzy p
dkreslaJ
 rzad- 
kosc tego typu powiklan seroterapn, tlumaczl!c -po- 
razenie rozmi
kaniem wskutek zakrzepu t«:tmcy 
szczeliny Sylwiusza. . , 
Zapalenie rdzenia kr
gowego pochodzema pol- 
pascowego. (La myelite zostenenne). L h e r- 
m i t t e i A j u r ria g u err a. 
Revue Neurologique t. 69, luty 1938.. 
W przypadku polpascca 
 6 tygod
l po 
y
1;I
. 
chu choroby poza zmianamI tYPOW
1 w 
 r«:k 1 
zwoju kr«:gowego obserwowano nacleczem
 .0- 
rzonka tylnego i rdzenia na tym s
mym pozlomle. 
.Wyst
powaly skupienia limfocytow naokolo na- 
czyn bujanie komorek mikroglejowych. 
o
sz
 
rzenie naczyll i zmiany wsteczne w komor a 
rog6w przednich i tylnych. . 
Przyczynek anatomokliniczny do uszkol
z
ma 
j
dra czerwonego. (Etude anatomo - c lDl9- U t 
d'une lesion ancienne du noyau rouge). G 
 I - 
lain, Bertrand i Jacqueline 
G u i I I a i n. 
Revue Neurologique t. 69, luty 1938. . 
W przypadku podobnym do jedneg? z -ple
w- 
szych, opisanych przez Pierre Marie I. 
Ulllama 
w 1903 roku, chodzilo pod wzgl
de
 khmcznym ° 
zespol porazenia polowiczego dz
eCI
Cego .z w
mo- 
zeniem napi
cia mi«:sniowego I rucha
I mImo- 
wolnymi po stronie lewej cial
. Barla?:r:e, anato- 
mo - patologiczne wykD:lo zmmnr 
Z
SCI srodko- 
wej i grzbietowo - przysrodkoweJ Jl!d.ra czerwo- 
nego prawego. \V nast«:pstwie tych zmmn z o!stowego odiwiernika Yu 

:

I:
i:w ( <<: F ze a nl t a 
1 operer chaqu d' .... u - 
?u pylore du :o


iso:? )
e
seB hypertr
phiqu-: 
1 M. Bussel. aranskl 
RC1'ue .F
'an(faise de Pediatrie Nr 5 1937 r. 
::hoCIa
 zw
zenie przerostowe odiwiernika jest 
.BC orzemem dokladnie znanym z punkt
 widze- 


Kil,ka. u,,:ag, dot?,czl!cych zw
zenia przerostowego 
odzwlermka u memowl«:cia. (Quelques remarques 
8ur la stenose hypertrophique du pylore chez Ie 
nourrisson). Lou i s P 0 u y ann e. 
La Presse Medicale Nr 39/1938. 
Z,w.

enie prze;osto
e odz.wiernika wyst
puje 
cz
scleJ u chlopcow mz u dZlewczl!t. W materia- 
Ie autora z 35 obserwowanych przypadkow 26 
przypada na chlopcow. Stwierdzenie przez auto- 
ra t
go !'chorzeIl:ia u kilku czlonkow tych samych 
rodzm przemawIa za usposobieniem wrodzonym. 
Czasem cierpienie to wyst«:puje u osobnikow z 
kill! wrodzonl!. Autor przytacza przypadek doty- 
cZl!cr 
ziecka, ktore bylo operowane z 
owodu 
zw«:zen
a przprostoweg-o odzwiernika i w miesil!c 
po zablegu zmarlo Z objawami z61taczki. Sekcja 
zwlok wykazala Hepatitis luetica. 
Przed zabiegiem nalezy oznaczye czas krwa- 
wienia i krzepni«:cia. W razie wydluzenia czasu 
krwawienia i krzepni
cia nalezy przed zabiegiem 
wykonae przetoczenie krwi. 
Autor opiera rozpoznanie na obrazie rentgeno- 
logicznym. W zadnym ze swych przypadkow nie 
stwierdzil przy obmacywaniu brzucha guza w 0- 
kolicy odzwiernika, opisywanego przez innych au- 
torow. 
Statystyka przypadkow przez niego operowa- 
nych wykazuje 3% smiertelnosci. 
Zabiegu operacyjnego dokonuje w znieczuleniu 
miej!reowym. Przebieg pooperacyjny jest zazwy- 
czaj gladki, przewaznie bezgorl!czkowy. Po zabie- 
gu zjawiajl! si«: czasem przejsciowe wymioty i 
wzniesienie cieploty, trwajl!ce 3 - 4 dni. W jed- 
nym przypadku, w krotkim czasie po zabiegu, 
wystl!pily drgawki 0 charakterze t«:zyczkowym, w 
drugim - ostre rozszerzenie zoll!dka. 


nia klinicznego, to nie ma d ot h 
w metodach jego leczenia yc czas zgodnosci 
Zdaniem autorow spra
a wyboru st . 
zachowawczeO"o cz y t e' b . po 
powama 
. ... , z za legu operacYJnego p 
wmna bye uzalezniona od ci«:zkosci przebie gu d o- 
nego l)rzypadku. a- 
Przypadki lzejsze nadajl! si
 raczej do I . 


chowawczegr
 7. drugiej powieki, b
dz 
skor.
 z fal? poz
 ma!zowm
 US7..n
. Z tej samej 
okohcy poblera Sl
 skor
 do plastyki nosa. 
W ol
e przesz,cz
Py skory maj
 szerokie zasto- 
sowame szczegolme przy plastyce twarzy, gdyz 
rezultaty kosmetyczne Sl! znacznie lepsze, niz przy 
przeszczepach uszypulowanych. 
Leczenie spiralnych zlaman podudzia. (Traite- 
ment des fractures diaphysaires spiroides de 
jambe). M 0 rei. 
These de Lyon 1937. 

wagi au
ora doty
z
 jedynie spiralnych zla- 
man podudzm. Omawmj
c kolejno zalety i wady 



206 


WIEDZA LEKARSKA 


Nr 7 


Nr 7 


WIEDZA LEKARSKA 


207 


leczenia tego rodzaju zlaman na drodze bezkrwa- 
wej i krwawej autor stwierdza co nast
puje: bez- 
krawawe leczenie ortopedyczne pomimo szeregu 
udoskonalonych aparatow wyci
gowych i kontroli 
rentgenowskiej nie daje dobrych wynikow zarow- 
no pod wzgl
dem anatomicznym, jak i czynno- 
sciowych. 
Operacyjne zespalanie odlamkow przedstawia 
wg autora pewne ryzyko infekcji jakkolwiek wy- 
niki pod wzgl
dem anatomic7..nym 51! znacznie lep- 
SZ€. Ponad te metody leczenia autor przeklada 
sposob prof. B € r a r d a, ktory po bezkrwa- 
wym nastawieniu odlamkow utrzymuje je w tym 
polozeniu przez wbicie po przez skor
 do kazdego 
7. nich pionowo do osi podluZnej konczyny - po 
jednym gwoZdziu - klamrze, ktorych konce ze- 
wn
trzne zostaj
 umocowane i unieruchomione 
przez nalozony nast
pnie na podudziu opatrunek 
gipsowy. W ten sposob ustawione i utrzymane od- 
lamy nie mog
 juz ulec przemieszczeniu wtorne- 
mu. Obserwacje 9 chorych leczonych w sposob 
powyzszy oraz zal
czone rentgenogramy stwier- 
dzaj
 dobry wynik tego sposobu leczenia. 


Leczenie pooperacyjnych przetok jelita cienkiego. 
(Etude des fistules persistantes du grele apres 
enterostomie pour occlusion intestinale). Y 0 v a- 
novitsch. 


Autor stwierdza, ze powstanie przetoki jelita 
cienkiego po zespoleniu jelitowym wykonanym z 
powodu niedroznosci - jest na ogol powikl
- 
niem dose rzadkim. Ze wzgl
du na znaczne wym- 
szczenie chorego oraz na draznil!ce dzialanie za- 
czynow trawiennych jelita na skor
 - powi!danie 
to wymaga zaWS7..e zabiegu operacyjnego, wyko- 
nanego wczesnie. Autor opisuje 10 przypadkow 
tego rodzaju leczonych przez siebie z wynikiem 
dobrym. Umiejscowienie przetoki i wiek chorego 
maj
 duze znaczenie dla przebiegu pooperacyjne- 
go. Przetoki jelita biodrowego s
 mniej grozne, 
niz przetoki jelita czczego. Przed operacjl! nale- 
zy zawsze rentgenologic7..nie ustalie odcinek jeli- 
ta z przetok
. Operacja w przypadkach lZejszych 
ogranicza si
 do wyci
cia brzeg6w i zeszycia 
otworu przetoki, w przypadkach ci
zszych - au- 
tor wykonuje wyci«:cie cz
sci jelita i nast
powe 
zespolenie lmnca z koncem'lub boczne. 
J. Czyzewska 


OR TOPEDIA. 


Odlegle wyniki osteosyntezy. (Les resultats eloi- 
gnes de l'osteosynthese). Ham ant i G r i- 
mault. 


Bull. chirurg. des Accidents du trU1'nil. Nr 76. 
1
37. 
Na podstawie 450 przypadkow operacyjnego 
zespolenia odlamow, uwazaj
 autorzy, ze techni- 
ka osteosyntezy za pomoc
 plytek i gwozdzi 
Zambottea jest latwa do opanowania i ze ope- 
racja ta jest malo niebezpieczna a daje wyniki 
dobre. Zaespolenie odlamkow kostnych plytkq. 
l\Ostn
 jest zabiegiem bardziej zlozonym, ktory 
powinien znajdowac zastosowanie jedynie u osob- 
nikow mlodycl>, wiadomo bowiem, ze ciala metalo- 
we mog
 wplywae ujemnie na wzrost kosci. 


Odlegle wyniki rezekcji trzonow kosci w leczeniu 
ostrego zapalenia szpiku. (Resultats eloignes des 
resections diaphysaires dans les osteomyelites 
aigues). SOl' reI i G u i c h a r d. 
Academie de chirurgie. Nr 29. 1937. 
Rezekcja podokostnowa trzonu k
sci jest wska- 
zana wsz
dzie tam, gdzie ci
kie objawy chorobo- 
we nakazuj
 stworzye dobry odplyw ropy z ogni- 
ska chorobowego; gdzie rozlegle zmiany anato- 
miczne przemawiaj
 za tym, ze kose ulegnie mar- 
twicy na duzej przestrzeni. Omawiany zahieg na- 
lezy stosowae rowniez w tych razach, gdzie le- 
czenie bardziej oszcz
dne, jak naci
cie ropnia pod- 
okostnowego albo otwarcie kanalu kostnego nie 
dalo oczekiwanej poprawy. Zabieg podokostnowe- 
go wyci
cia trzonu kosci powinien bye 1'0zlegly; 
niepowodzenia tej operacji cz
sto wYllikaj
 wla- 
linie z tego, ze usuni
to zbyt malo kosci. Autorzy 
radz
 zaszywae rur«: okostnow
, nie szye nato- 
miast mi
sni i powlok, konczyn«: unieruchomic 0- 
IJatrunkiem gipsow
'11l, opatrunek w ranie zmie n 
niac rzadko, co 15 - 30 dni. 
Zarowno doraZne jak odlegle wyniki tej meto- 
dy s
 bardzo zach«:caj:fce. Odradzanie si
 kosci 
nast
puje sz
'bciej w tych razach, gdzie okostna 
w czasie zabiegu byla zgrubiala. Odrodzona kose 
przybiera stopniowo prawidlowy ksztalt i budo- 
w
. Jezeli sprawa chorobowa nie uszkodzila na- 
sad, wzrost odrodzonej kosci odbywa si
 prawi- 
dlowo, ruchy w stawach s
siednich powracajl! 
calkowicie. 


wieralo zadnego uchwytnego wplywu na wzrost 
kosci. Podobnie nie stwierdzono, by na wzrost ko- 
sci wplywalo odci
cie doplywu krwi z trzonu ko- 
sci .do jej nasady. Natomiast odci
cie doplywu 
krwl uzyskane za pomoc
 usuni
cia okostnej i 
o
rz
stnej z calej kosci albo jej polowy wyrai- 
me hamowalo wzrost kosci. Z powyzszego wyni- 
kaloby, ze jed
'nie dlugotrwale niedokrwienie 
chrz
stki nasadowej moze opoznie wzrcst kosci. 
Ziamania w chorobie Pageta. (Les fractures dans 
la maladie de Paget). Z. T a v ern i e r i C h. 
Lasserre. 
. Zapatrywania na lamliwose kosci dotkni«:tych 
cnorob
 PalJeta s
 wielce rozbiezne. Wedlug jed- 
nych autorow zlamania te zdarzaj
 si
 bardzo 
rzadko. Np. L e win stwierdzil zlamanie tyl- 
k
 u 15 chorych na 251 spostrzeganych przypad- 
kow. . R
adkose zlam
n. probuje si«: tlumaczyc 
zgrublemem, stwardmemem oraz wi
ksz
 ela- 
styc7..nosci
 chorej kosci. Przeciwnie 7..nOW wielu 
i
ny.ch au
orow s
dzi, ze kosci w omawianym cier- 
plellIu s
 bardzo .lamliwe i zlamania zdarzaj
 si
 
cz
sto. \V matermle Zoo s era zlamania 
wyst
pily u 19% chorych. 
Powyzsz
 rozbieZnose pogl
.dow tlumaczy 
S c h m. ? i I . ty
, ze na pocz
tku choroby Pa- 
geta 
OSCI zawleraJ
 malo wapna i s
 lamliwe, 
n
tommst w olrze
wi€caj
n
. l'uchome 
wobec shory, lecz zrosni
te ze ;;ci
gnami istnialy 
w okolicy lokci, kolan, stawow u palcow rl!k i 
sci
gien Achillesa. W tym przypadku poziom zwia- 
zkow cholesterynowych w krwi byl podniesiony, 'a 
prob
 obcil!zenia (B ii r g e r) dala opofuieflie 
podnoszenia si
 tego jJo
i(.n
1) z .i-cll dc: 8-miu go- 
dzin i op67.nienie wyd.1 1 .ania cial 
holesterYlio- 
wych. 
Badanie guz6w wykazalo, ze Sl! one utworzone 
przez dwie warstwy: srodkowl! 0 utkaniu sci
gni- 
stym zmienionym, wsrod ktorego spostrzega si
 
liczne krysztaly es.trow cholesterynowych, ogniska 
zgorzelinowe, komorki ksantomatyczne, tworzl!ce 
rMnej wielkosci ogniska, w koncu bJizny. 
\y cz
sci obwodowej guza zmiany te Sl! slabiej 
wyrazone i przewazajl! gniazda komorek ksanto- 
matycznych. Proces chorobowy przypomina tOCZI!- 
cy si
 w scianie t
tnicy glownej w przebiegu 
miazdzycy. 
Przypadek powyzszy nalezy do rzadkich, w kto- 
rych guzowate k
pki zolte poczl!tkowo powstajl! w 
sci
gnach i w ktorym nie mozna wykluczye skazy 
dnawej, b
dl!cej przyczynl! odkladania si
 zwil!Z- 
kow cholesterynowych. 
Dieta uboga w tluszcze i codzienne wstrzykiwa- 
nia 5-ciu jednostek insuliny daly po okresie 2 mie- 
si
cy tylko bardzo nieznacznl! popraw
. 
Ataki dusznicy bolesnej, ktore zjawily si
 w 
ostatnim okl'esie schorzenia, mogly pozostawae w 
zwil!zku z przedwczesnl! miazdzycl!- naczyn ewen- 
tualnie z odkladaniem si
 cial cholesterynowych w 
scianach t
tnic wiencowych. 


f,HD1DPEPTDI\l 


SYNERGICZNY ZWI4ZEK WIELOPEPTON6W 
MAGNEZU I GLIKOCHOLANU SODU 


sRODEK DRENUJ4CY DROGI t6LCIOWE 
CZYNNY LEK SCHORZEN WORECZKA t6LCIO- 
WEGO I DR6G t6LCIOWYCH, NIEDOMOGI 
W 4TROBY I ZABURZEN PRZEMIANY MATERII 


......... 
......... 
......... 
......... 
......... 
......... 
......... 
......... 
......... 
......... 
......... 
......... 
......... 
......... 
......... 
......... 
......... 
........ 
..........;: 
.... 
 
-- 


DAWKOWANIE: 3 RAZY DZIENNIE NA % 
GODZ. PRZED JEDZENIEM PO % - 1 LYz. 
OD HERB. W JA. SZKLANKI WODY 


CHEM. FARM. ZAKLADY PRZEM. HANDL. 
L. NASIEROWSKI 
W ARSZA W A 22, ULICA KALISKA 9 



212 


WIEDZA LEKARSKA 



r 7 


,,- spra\\ ie trudno8ci rozpoznawcz)"ch w przypad- 
ka('h parapsoriasis lichenoides i poikilodermii. (A 
propos des difficultes de diagnostic entre Ie pa- 
rapsoriasis licheno"ide et la lJOikilodermie). L. 
:K I' J.. a m jr. 
Annales de Dc.rmat. et de Syphil. 1938, Nr. 1. 
\Y POCZl!tkOWynI okresie oba wymienione scho- 
rzenia wyst
puj
 cz
sto pod postacil! wynioslych 
gmdek, tworzl!cych niekiedy siatk
. 
\Y okresie pozniejszym dla obu tych schorzen 
chal'akterystyczne Sl! zaniki. Obraz histologiczny 
obu schorzen jest podobny, a romice Sl! raczej 
ilosciov,e i polegajl! na mniejszej lub wi
kszej ilo- 
sci naciekow w brodawkach, zanikow i zlogow 
hyalinowych. Te znikome roznice w obrazie kli- 
nicznym i drobnowidov."YD1 wykazujl!, jak wielkie 
s
 trudnosci w rozpoznawaniu tych schorzen. 
Trudnosci t
 b
dl! tak dlugo, jak dlugo problem 
rozpoznawania opierae si
 b
dzie na morfologii 
schorzen i dopoki nie wejdzie na tory rozwazan 
dotycz
cych ich etiologii. Przypadek spostrzega- 
ny przez autora nie przyczynia si
 do rozstrzyg- 
ni
cia powyzszych wl!tpliwosci, zasluguje jednak 
na uwag
 ze wzgl
du na szczegolnie duze trudno- 
sci rozpoznawcze. 
Przypadek dotyczy mlodej dziewczyny, u kto- 
rej schorzenie skorne rozpocz
lo si
 po przebytej 
w 4-tym roku zycia plonicy. Od tego czasu skora 
jej nigdy nie miala prawidlowego wygl
du, scho- 
rzenie stopniowo nasilalo si
 przez okres okolo 
8-miu lat, poczem od kilkunastu lat juz zmianom 
nie ulega. ZiIillj. stan skory pogarsza si
. Chora 
skariy si
 na uczucie napi
cia skory i pieczenia. 
Sw
zenie jest znaczne na goleniach, gdzie skut- 
kiem drapania od kilku lat istniej
 owrzodzenia. 
Zmiany chorobowe zajmujl! wszystkie okolice sko- 
ry, lecz nie jednolicie, pozostawiajl!c niektol'e nie- 
zmienione. Cala glowa zaj
ta jest nieznacznym 
rumieniem, zluszczajl!cym sili: i nie przedstawia- 
jI!Cy:tII zadnych cech szczegolnych. W cZ
sci srod- 
kowej szyi tuz pod brodl! skora jest niezmieniona, 
poza tym wykazuje siatkowate p1'zebarwienie i 
drobne grudkowate wynioslosci na podlozu ru- 
mienimvym i .wykazujl!cynI pewn
 sklonnose do 
zaniku. Zmiany barwikowe, nieznaczne pl'zymiesz- 
kowe nadmierne rogowacenie i zluszczanie prze- 
mawiajl! za melanozl! Riehla. Nasilanie si
 Zlnian 
w pOl'ze zimowej i stale ich utrzymywanie si
 
p1'zeczy temu rozpoznaniu. Za parapsoriasis liche- 
noides p1'zemawiajl! natomiast wszystkie objawy 
procz zmian barwikowych, ktore kierujl! znowu 
rozpoznanie ku poikilodel'mii, brak jedynie poroz- 
szerzanych naczyll "\vlosowatych, ktorych obecnose 
stwiprdza si
 znowu na sutkach i gdzie rozpozna- 
nil' poikilodermii wydaje si
 uzasadnione. N a ple- 
ca"h rozlegle rumieniowe ogniska, nieznacznie 
zluszczaj 
ce si
 przypominaj 
 para psoriasis ( en 
plaques) . N a konczynach gornych, zwlaszcza po 
stronie wyprostnej jednolity rumien wyraznie na- 
cieczony i zluszczajl!cy si
 przypomina pityriasis 
rubrapilaris. 
Badania pracowniane i kliniczne wykazaly nie- 
znaczn
 wagotoni
 i nadczynnose pl'zysadki. 
Badanie drobnowidowe, ktore zdawalo si
, 1'0Z- 
strzygnie, wynIienione powyzej w
tpliwosci 1'0Z- 
poznawcze nie dalo zdecydowanej odpowiedzi. W 
wycinku z szyi obraz przemawial raczej za poiki- 
lodermil!, w wycinkach pobranych z innych oko- 
lic nie pl'zedstawial zadnych zdecydowanych cech, 
niespodziewanie jedynie znaleziono w wycinku ze 


skory sutka gruczolki gruzlicze z komorkami 01- 
brzymimi i nablonkowatymi. Badania kliniczne i 
wszelkie proby w kierunku gruzlicy wypadly u- 
jemnie. Rozpoznanie w tym przypadku pomirno 
dokladnych badan pozostalo nierozstrzygni
te. 


Zaburzenia czynnosciowe i zmian)' anatomiczne 
przelyku w przypad'mch twardzin)' skor)". (Trou- 
bles fonctionnels et lesions de l'oesophage dans 
la sclerodermie). J. ,,- I' i sse n b a c h, 
1. 
Steward, H. Hoesli. 
Annales de DCTmat. et de Syphil. 1938, Nr. 2 - J. 
N a zaburzenia ze strony przelyku \V przypad- 
kach twaI'dziny skory zwrocono niedawno dopie- 
ro uKag
. Autorzy spostrzegali 3 przypadki, wy- 
niki tych spostrzezen, jak rowniez wyniki obcych 
15-tu przypadkow wzi
tych z literatury sklonily 
ich do uj
cia tych zaburzen z nast
pujl!cych pun- 
ktow widzenia: 1) klinicznego, 2) radiologiczne- 
go, 3) biochemicznego, 4) anatomopatologicznego, 
5) przyczynowego, 6) rozpoznawczego i 7) leczni- 
czego. 
Klinicznie stwierdza si
 trudnosci w przelyka- 
niu pokarmow stalych i pol-plynnych. Pokarmy te 
napotykaj
 w przelyku na opor w roznych wyso- 
kosciach przelyku, co w kazdym przypadku moze 
wyst
powae w sposob odmienny. Radiologicznie w 
wi
kszosci przypadkow zmian morfologicznych nie 
stwierdza si
, istnieje natomiast zwolnienie w 
przesuwaniu si
 pokarmow i ich niecalkowite wy- 
dalanie z przelyku. Wzdluz sciany przelyku, w 
miejscu, gdzie jest calkowity brak ruchow pery- 
staltycznych pozostaje na obrazie radiologiczny:tll 
zaciemnienie, spowodowane zatrzymyv;aniel11 si
 
pokarmow. Trudnosci w p1'zelykaniu .wyraznie na- 
silajl! si
, gdy chory pozostaje w polozeniu lez
- 
CYl11 na plecach i mog1! istniee bez jakichkolwiek 
dajl!cych si
 stwierdzie zaburzen czynnosciowych 
lub anatol11icznych. 
Ezofagoskopia jest zabiegiem niebezpiecznym, 
rzadko wi
c bywa wykonywana, a tylko w bardzo 
nielicznych przypadkach mozna przy jej pomocy 
wykazae obecnose zw
zen. Zmiany makroskopowe 
anatomiczne sa nader rzadkie; nieznaczne zbiele- 
11ie sluzowki, ktore moze czasem nasladowae leu- 
koplazj
. Badanie dl'obnowidowe natomiast pra- 
wie zawsze wykazuje szereg zmian glownie w 
warstwach podsluzowkowych przelyku: warstwy 
tkanki wloknistej pod sluzowk
, zwyrodnienie wlo- 
kien spr
zystych, przerost muscularis mucosae; 
zanik tunica muscularis ze Zll1ianami wstecznpni, 
jal liczne wodniczki i pl'zerost tkanki ll!cznej. W 
obr
bie tych zmian naczynia krwionosne Sl! roz- 
szerzone i przepelnione krwil!, a ich dwie wew- 
n
trzne warstwy Sl} zgrubiale. Zaburzenia ze stro- 
ny przelyku spotyka si
 "\vyll!cznie w przypadkach 
post
puj
cej twa1'dziny, prawie tylko u kobiet. w 
kilka dopiero lat po wystl!pieniu znIian na skorze, 
a wczesniej tylko w przypadkach, w ktorych 
twardzina zajl11uje przede wszystkim skor
 glo- 
wy. 
Leczenie zaburzen w przelykaniu w pl'zypad- 
kach twal'dziny sko1'Y jest glownie objawowe. Po- 
daje si
 pokarmy papkowate i 
lynne, a w. dale- 
ko posuni
tych przypadkach mozna stoso
vac ro
- 
maite systemy sond. Preparaty bromowe I atropl- 
nowe wskazalle sa w p1'zypadkach, poll!czonych Z. 
silny:tIIi bolami. Oprocz leczenia objawowego ko- 


I 


1\1'7 


WIEDZA LEKARSKA 


213 


nieczne jest leczenie ogolne twardziny. Z calego 
szeregu lekow, godnych polecenia jest tylko kilka: 
acetylocholina, ktora przez swoje dzialanie rozsze- 
r.zaj
ce naczynia daje nieraz dobre wyniki, wy- 
C1l!gl trzustkowe, preparaty jodowe i gruczolowe. 
Sympath.ectomia i parathyreoidectomia daja tez 
niekiedy popraw
. . 


Zmiany skorne. nasladuj
ce cutis g)Tata. (Cutis 
gyrata (sive plicata) imitata. Lesions de la peau 
sirnulant la pachydermie vorticellee. Les plus ra- 
res varietes de la pachyderrnie vorticellee). J. 
1\1 I' l' e n I end e r. 
Annales de De1'1nat. et de Syphil. 1938, Nr. 2. 
_
utor spostrzegal 5 przypadkow nasladuj
cych 
cubs 

'ata. \\
 pienvszym zmiany zalezaly od 
obecnosCI szczegolnego znamienia (naevus verru- 
cosus), w drugim duze faldy skol'v stwierdzono 
U osobnika eunuchoidalnego z zab
rzeniami do- 
krewnymi, a przyczynl! ostatecznl! zmian skory 
byl lojotok powiklany zmmnami zapalnymi, w 
trzecim zmiany nasladujl!ce cutis gyrata byly do 
pewnego stopnia utajone, a moma je bylo uwido- 
cz.nie pr
ez 
dpowiednie sfaldowanie skory u czlo- 
wleka Clerpl
cego na akromegali
 w okresie po- 
CZI!
kOW
l1, w czwa1'
Ylll widoczne i stale utrzy- 
mUJl!ce Sl
 sfaldowame skory na glowie istnialo u 
chor
go z daleko posuni
t
 akromegalil!, wreszcie 
w pu).tym stwierdzono jako zmian
 dodatkowa i 
ni
 b
d
cl! w zv'
il!zku z cierpieniem zasadniczYm 
(cIrrhosIs hepabs. Laeroneci) sfaldowanie skory 
na c,,;ole, nasladuJl!ce ksztaltem zwoje kory moz- 
goweJ. 
W przypadkach 2-gim, 3-cim i 4-tym stwierdzo- 
no drobnowidowo obecnose zmian zapalnych w 
skorze, w 5-tym obraz drobnowidowy odpowiadal 
adenoma sebaceum i wtornym zmianom zap al- 
nym. 
,,- sprawie kliniki chrornomycosis: przypadek 
chromomycosis cutis ze zmianarni w sl!siadujl!cych 
gruczolach chlonnych. (A propos de la clinique 
de la chromomycose: cas de chromornycoi'>e de la 
peau avec lesion des ganglions Iymphatiques re- 
gionaux). P. Mer i i n e. 
Amzales de De1'mat. et de Syphil. 1938, N1'. 2. 
}Y opisanym p1'zypadku u 65-cioletniej kobiety, 
ktora przez 35 lat pracowala na wsi, a nast
pnie 
jako piel
gniarka szpitalna, stwie1'dzono utrzymu- 
jl!ce si
 od 6-ciu lat guzki sino-cze1'wone na II 
palcu prawej r
ki i obok w II przestrzeni mi
- 
dzypalcowej. Guzki byly male, twarde, cz
sciowo 
stl'upkiem pokryte, nacisni
te sl!czyly zolto- 
krwawy plyn g
sty. Hodowle z wydzieliny i usu- 
nili'tej tkanki chorobowej zalozone na marchwi i 
na pozywce Sabourauda wykazaly obecnose grzy- 
ba Hormodendron Russicum. Badanie drobnowi- 
dowe guzkow oprocz zmian, cechujl!cych t
 grzy- 
bic
, wykazalo obecnose gruczolkow gruzliczych, co 
bylo powodem poszukiwania prl!tkow Kocha i rze- 
czywiscie pr
tki te znaleziono w tkance chorobo- 
'wej. 
\Yrotami zakazenia dla tej malo znanej grzybi- 
cy moze bye jakikolwiek uraz konczyny gornej 
lub dolnej, a jak widae w opisanym przypadku 
i gruzlica skory. Klinicznie grzybica ta przebie- 
ga pod postacil! ow1'zodzialych guzkow, oardzo 
trudno gojl!cych si
. Najblizsze gruczoly chlonne 
zwykle Sl! obl'zmiale, a w opisanym przypadku pa- 


c
owe dochodzily wielkosci jaja kurzego. W zmie- 
monych gruczolach chlonnych cZ
sto stwierdza si
 
obecnose g1'zyba, ktory szerzy si
 u ludzi wlasnie 
drogl! naczyn chlonnych. 
Leczenie polega na usuni
ciu i zniszczeniu og- 
nisk pierwotnych i na dlugot1'walynl nast
powym 
podawaniu jodku potasu. Wyleczenie bywa calko- 
wite. 


Zofia Ja>;t-rzfbska. 


FYTOTERAPIA. 


Roslina jasnowidzenia: Peyotl-Echinocactus \Vil- 
liamsii. (La Plante qui fait II's yeux ernerveilles. 
Le Peyotl). Dr A I I' X and r e R 0 u hie l' 
z przedmow
 Prof. Dra E mil aPe l' l' 0 t. 


\Vycze1'puj
ce studium 0 peyotlu, ktore otwo- 
rzylo dl'og
 swemu autoro\\'i do katedry profesor- 
skiej, owoc dlugoletnich badan w terenie i skru- 
pulatnej pl'acy laboratoryjnej dalo w rezultacie 
dzielo. ktore chwilami c?;yta si
, iak basn, w tych 
zwlaszcza cz
sciach, kiedy przytacza obszerne pro- 
tokuly doswiadczen farmakodynamicznych nad tl! 
l'oslin
, zdawna w ojczyinie swej uwazan
 za 1'0
 
s]in
 niezwykll! - "swi
tl!". . 
P e y 0 t I - tak brzmi nazwa ludowa nie- 
wielkiego kaktusa bez kolcow: E chi 11 0 C a- 
c t u s W i I I i a m s i i Lem. - pochodzi ze 
srodkowego Meksyku, gdzie od niepami
tnych cza- 
sow wsrod dzikich tuziemcow cieszvl si
 slawl! 1'0- 
sliny "rozswietlajl!cej mroki", niezb
dnej przy ce- 
remoniach religijnych. Do Europy przywieziono 
go po raz pierwszy dopiel'o na poczatku XIX stu- 
lecia, ze wzgl
du jednak na trudllos
i zdobycia go, 
przez caly prawie wiek, pozostal on naukowo nie- 
zbadany. 
Dopiero w roku 1888 profesor L e win 
otrzymal od zakladow Parke Davis pewnl! Hose 
suszonych platkow tego kaktusa i - przy udzia- 
Ie Mer c k a - wyosobnil z nich czynnv 
alkaloid: a n h a Ion i n
. \V osipm lat poz- 
niej, H e f f t e r, ktoremu te same zaklady 
dostarczvly wiekszl! Hose surowca, wyodr
bnil z 
Anhalonium 'Villiamsii cztery ciala czynne: m 1'- 
s k a I i n e, a n h a Ion i din
, a n h a- 
Ion i n 
 i I 0 f 0 for i n 
. 
W dalszych badaniach (1919 r.), S p ii t 11 
stwiel'dzil, ze alkaloidy peyotlu podzielie mozna 
na trzy g-rupy: 
1) grup
 m e s k a I i n y (C"H'
O'N), 
2) grupe anhalaminy (C"H"O'N), anhalonidi- 
ny (C
'HtZAKt.PRZEM'IMDL.I\WSK.\g 


Redaktor odpowiedzialny: Doc. Dr. Fl. Reicher, Polna /;,0, Tel. 9.5/;,-5/;,. 
Wydawca: Sp61ka Wydawnicza "Wiedza Lekarska". 
Adres redakcji i administracji, Warszawa, Kaliska 9. Tel. 924-89. 
Prenume ra ta z przesylk'l rocznie zt 8, kwartalnie zt 2. Konto P. K. O. 15.185. 
% Btr. % Btr. 1£' m. 
Ogloszenia: zewn
trzna strona okladki .................., zI. 450.- 250.- 185.- 
bezpoArednio przed tekstem . ;.". . . . . . . . . . . . . . . ,,850.- 200.- 120.- 
2-ga i 8-cia strona okladki .................. ,,850.- 200.- 120.- 
pozostale ................. -. . . . . . ... . . . . . . ... ,,800.- 170.- 95.- 
ZsJd. Gr&!. "DRUKPRABA